|

11 grudnia 2008 roku zakończyła się budowa tunelu tramwajowego pod Dworcem Głównym w Krakowie, łączącego Rondo Mogilskie z Politechniką. Po 34 latach od rozpoczęcia prac, pierwsi pasażerowie mogli w końcu przejechać tramwajem liczący 1538 metrów podziemny obiekt. Na świecie tego typu konstrukcje są normą, w Polsce dopiero zaczynają być budowane. Jak powstawał najdłuższy tunel tramwajowy i jednocześnie jeden z najdłuższych obiektów tunelowych w naszym kraju?? Zapraszam na relację z budowy.
Budowa tunelu rozpoczęła się w 1974 roku.
Wedle plantów z tamtych lat, obiekt ten stanowić miał początek pierwszej
linii krakowskiego metra, łączącej zachodnie dzielnice miasta z centrum i
dalej z Nową Hutą. Tunel pierwotnie miał być znacznie dłuższy i przebiegać
praktycznie pod całym śródmieściem Krakowa. Jego wylot od strony zachodniej,
zaplanowano w rejonie ulicy Karmelickiej. Gdyby zrealizowano tamte plany,
zapewne dziś nie mielibyśmy problemów z przejazdem przez centrum, a czwórka
pokonywałaby odcinek z placu Inwalidów na Dworzec Główny w jakieś 5 minut.
Niestety, stało się inaczej.
Tunel pod Dworcem Głównym powstał w ramach modernizacji krakowskiego węzła
kolejowego. W podziemiach pod peronami, zlokalizowana została stacja, która
w przyszłości miała posłużyć metru. Tunel powstać miał szybko. W połowie lat
osiemdziesiątych zamknięto nawet linię tramwajową, biegnącą od Ronda
Mogilskiego dzisiejszą ulicą Lubomirskiego do Dworca Wschodniego. Po jej
śladzie, tyle że pod ziemią, wytyczono trasę tunelu.
W 1990 roku zakończono budowę 180 metrowego odcinka pod peronami i na tym
prace ustały. Zmiany ustrojowe w naszym kraju po 1989 roku dotknęły
wszystkich dziedzin życia, w tym również planów krakowskiego metra. Na
początku lat dziewięćdziesiątych podjęto jednak kilka ważnych decyzji
dotyczących tunelu. Przede wszystkim określono, że inwestycja dalej ma być
realizowana. Zmieniła się jednak koncepcja trasy. Odtąd tunel budowany był
dla połączenia północ-południe, a nie wschód-zachód. Zaważyło to na wielu
późniejszych rozwiązaniach, w tym zaniechaniu budowy tunelu pod śródmieściem
Krakowa. Ponadto, zadecydowano że tunelem nie będzie jeździć metro, lecz
szybki tramwaj.
W 1995 roku wznowiono prace, rozpoczynając realizację odcinka od Dworca
Głównego do Ronda Mogilskiego, pod obecną ulicą Lubomirskiego. Do 1999 roku
oddany został liczący 605 m długości tunel. Obiekt, tuż przed Rondem
Mogilskim zakończony był charakterystycznym daszkiem, który przez kolejne
lata przypominał o niedokończonej inwestycji.

Powyższe zdjęcia pochodzą z lipca 2003
roku. Widać na nich stan zaawansowania prac z tamtego okresu czasu, gdy
gotowy był tunel od Dworca Głównego pod ulicą Lubomirskiego. Na dwóch
pierwszych zdjęciach widoczny strop tunelu. Dziś w tym miejscu stoi
Regionalny Dworzec Autobusowy. Warto zwrócić uwagę na osłony obecnych wyjść
z podziemnego przystanku, pokazane na środkowej fotce. Ostatnie zdjęcie
przedstawia niezabudowane jeszcze tereny, położone pomiędzy dworcem
kolejowym a ulicą Warszawską. W kolejnych latach na tym terenie powstało
szereg obiektów, w tym między innymi dalszy odcinek tunelu tramwajowego.
Po długich bojach, w tym sporych problemach związanych z przetargiem na
wykonawcę, w 2004 roku w końcu rozpoczęła się realizacja kolejnego odcinka
tunelu. Inwestycję do szczęśliwego finału doprowadzić miała turecka firma Güris,
która wielu od początku się nie podobała. Podstawowe zastrzeżenie budziła,
zaproponowana przez zagranicznego wykonawcę, cena za realizację kontraktu.
Jak nie trudno było się domyślić, Turcy nie byli w stanie dokończyć
inwestycji. Co ciekawe, polegli jednak na Rondzie Mogilskim, a nie tunelu
tramwajowym, który w sporej części został zbudowany.
Kolejne zdjęcia przedstawiają następne
etapy realizacji odcinka tunelu począwszy od Dworca Głównego w kierunku
Politechniki. Zdjęcia wykonane zostały w 2004 roku, kolejno w lipcu,
sierpniu, październiku, listopadzie i w grudniu.
W tamtym okresie ostatecznie zaprzepaszczona została możliwość poprowadzenia
tunelu pod śródmieściem Krakowa. W krakowskich dziennikach pojawiła się
bowiem propozycja zmiany konstrukcji tunelu, tak aby wyprowadzić jego wylot,
w przyszłości umożliwiając podłączenie w tym miejscu dalszego tunelu,
biegnącego w kierunku placu Inwalidów. Z szansy jednak nie skorzystano i
ostatecznie zadecydowano, że tunel po stronie zachodniej dworca kolejowego,
będzie miał tylko jeden wylot, usytuowany przy Politechnice.
Na przełomie 2004 i 2005 roku, front robót dotarł pod Politechnikę Krakowską. Wykonany został wykop pod kolejny przystanek na trasie podziemnego tramwaju oraz dalszy odcinek tunelu.
W marcu 2005 roku, tuż przed wycofaniem
firmy Güris, tunel szlakowy praktycznie dochodził pod
Politechnikę. Na zrealizowanym już odcinku przy Dworcu Głównym, w najlepsze
trwała budowa Galerii Krakowskiej. W wykopie, w którym znaleźć się miała
stacja "Politechnika", powoli przymierzano się do wylewania płyty dennej. W
rejonie wiaduktu w alei 29 Listopada, oczyszczono teren, na którym już
niedługo znaleźć się miał wylot z tunelu. Wszystko to przedstawiają powyższe
zdjęcia.
Niestety, wraz z wycofaniem tureckiego wykonawcy, wszelkie prace ustały na
okres pół roku. Zabezpieczono jedynie zrealizowaną już konstrukcję, a tunel
czekał na nowego wykonawcę. Na szczęście jednak, wyzwanie podjął
Budimex-Dromex, realizujący budowę układu drogowego po zachodniej stronie
dworca kolejowego. Firma nijako musiała wykonać tunel, gdyż dopiero po jego
zakończeniu, możliwa była realizacja właściwego kontraktu.
Zdjęcia powyżej przedstawiają stan placu budowy pod Politechniką z listopada 2005 roku. Jak widać, w tamtym okresie roboty praktycznie zamarły, a gotowy odcinek tunelu czekał na realizację podziemnego przystanku tramwajowego.
Sytuacja diametralnie zaczęła się zmieniać wraz z początkiem 2006 roku. W lutym tego roku, trwała budowa płyty dennej stacji "Politechnika".
W marcu trwała realizacja wykopu pod ostatni fragment tunelu.
W maju stawiano już pierwsze ściany, a także rozpoczęto realizację konstrukcji ostatniego odcinka tunelu w kierunku wiaduktu przy alei 29 Listopada.
Na przełomie czerwca i lipca, poza stacją i tunelem, pod Politechniką budowano już pochylnię wyjazdową w kierunku Krowodrzy. Realizacja tunelu zmierzała więc do szczęśliwego końca.
W sierpniu roboty trwały nieprzerwanie. Dzięki temu stacja "Politechnika" była już praktycznie przykryta.
We wrześniu 2006 roku obiekt praktycznie
był zrealizowany w stanie surowym. Wykonano już wszystkie elementy z betonu,
a na powierzchni trwała budowa układu drogowego. Tunel czekał odtąd na
wykonawcę, który by go wyposażył, ułożył szyny i sprawił, że obiekt będzie
mógł spełniać swoją rolę.
Podczas gdy na jednym końcu tunelu prace właśnie się zakończyły, po drugiej
roboty dopiero się zaczynały. Wprawdzie kilka lat wcześniej wykonano tunel
pod ulicą Lubomirskiego, jednak nie miał on wylotu. Obiekt kończył się ślepo
daszkiem, o którym wspominałem wcześniej. Pod koniec lat
dziewięćdziesiątych, podczas projektowania przebudowy Ronda Mogilskiego,
rozważano kilka wariantów zakończenia tunelu. W końcu zdecydowano, że obiekt
powinien zostać dociągnięty pod samo rondo, tak aby uniknąć kolizji z ruchem
samochodów. W rezultacie powstała, obecnie już zrealizowana koncepcja,
przeniesienia tramwajów na poziom -1. Brakujący odcinek tunelu, trzeba więc
było dobudować.
W połowie 2006 roku na Rondo Mogilskie
wszedł Budimex-Dromex, który doprowadzić miał do zakończenia pechowej
inwestycji. Przypomnijmy, że w marcu 2005 roku, z realizacji wycofała się
turecka firma Güris. Prace wznowiono więc dopiero po
roku przerwy.
Niemal od razu przystąpiono do budowy brakującego odcinka. tunelu. Fragment
ten wykonywany był w odmiennej technologii niż dotychczas stosowana. Zamiast
kopania głębokich dołów, wykonano wąskie rowy, w których umieszczono
zbrojenie. W ten sposób powstać miały ściany tunelu. Na nich położono strop,
pod którym następnie wybrano ziemię i wylano płytę denną. Dzięki temu, w
znaczący sposób ograniczono miejsce zajmowane przez plac budowy, a wokół
terenu prowadzenia prac, bez przerwy mógł być kierowany ruch pojazdów.
Powyższe zdjęcia pochodzą z października 2006 roku, gdy powoli ruszała
budowa ostatniego odcinka tunelu przy Rondzie Mogilskim.
Tymczasem 11 listopada 2006 roku udało mi się wejść na stację "Politechnika", ukończoną i znajdującą się wtedy w stanie surowym. Chyba wszyscy się zgodzą, że w chwili obecnej przystanek ten wygląda znacznie lepiej?
Ciepła zima pozwoliła na nieprzerywanie prac. Stąd w grudniu były one kontynuowane na Rondzie Mogilskim.
W styczniu 2007 roku możliwe było przeniesienie tymczasowej jezdni, po której przemieszczały się autobusy MPK wokół Ronda Mogilskiego, na strop tunelu. Dzięki temu, można było przystąpić do realizacji tunelu, w miejscu w którym dotychczas znajdowała się ulica.
Na początku marca tunel praktycznie był już gotowy.
Cały tunel w końcu był gotowy,
przynajmniej w stanie surowym. Dzięki postępowi prac na Rondzie Mogilskim, w
lipcu 2007 roku możliwe stało się wykonanie fotografii wschodniego portalu
tunelu. Po 33 latach od rozpoczęcia budowy, tunel osiągnął finalną długość.
Nie oznaczało to jednak końca prac. Do zrobienia pozostało bowiem wykonanie
całego wyposażenia obiektu, co zająć miało kolejny rok. Przetarg na
realizację tego zadania wygrało konsorcjum firm Grupa ZUE S.A., Budostal - 5
S.A. oraz MP Mosty Sp. z o.o. To właśnie oni mieli sprawić, by tunelem
budowanym z mozołem od ponad trzech dekad, w końcu pojechał tramwaj.
Mimo, że do zrobienia pozostało niewiele, wbrew pozorom zadanie wcale nie
było łatwe. Tunel wciąż znajdował się bowiem w stanie surowym. W środku nie
było nawet torowiska, nie wspominając już o pozostałym wyposażeniu.
Istniejące odcinki, budowane w różnych okresach czasu, trzeba było ze sobą
zespolić, całość dostosować do ruchu tramwajów, odpowiednio wyposażyć,
uruchomić, przetestować i przekazać do użytku. Na te wszystkie działania
wykonawca miał rok.
We wrześniu 2008 roku do tunelu wjechały pierwsze tramwaje, które zaczęły
odbywać jazdy próbne. Mimo to, terminu otwarcia czyli 1 października, nie
udało się dotrzymać. Prace zakończono dopiero 31 października i wtedy tunel
zgłoszony został do odbioru. Testy, w tym kontrola straży pożarnej, zajęły
miesiąc. Dopiero na początku grudnia tunel można było przekazać do
eksploatacji. Oficjalne otwarcie, po kilkukrotnym przesuwaniu terminów,
odbyło się 11 grudnia 2008 roku. W tym samym dniu, pierwsi pasażerowie, po
34 latach od rozpoczęcia budowy, w końcu mogli przejechać się liniowym
tramwajem wewnątrz najdłuższego tunelu tramwajowego w Polsce.
Krakowski tunel tramwajowy jest
najdłuższym tego typu obiektem w Polsce. Mierzy on bowiem aż 1538 metrów i
jest niewątpliwie najbardziej okazałym elementem pierwszej linii
Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Wśród konstrukcji tunelowych w naszym
kraju, niewiele obiektów może pochwalić się większą długością. Tunel, poza
podziemną trasą, składa się z dwóch stacji: "Dworzec Główny" i
"Politechnika". W podziemiach umieszczona została też podstacja trakcyjna
"Dworzec". Dodatkowo, w niedalekiej przyszłości przystanek Dworzec Główny
połączony ma być z podziemnym dworcem kolejowym, którego realizację planuje
się do 2012 roku. Całość, wraz z Regionalnym Dworcem Autobusowym oraz
pętlami autobusowymi "Dworzec Główny Zachód (Galeria)" oraz "Dworzec Główny
Wschód", stanowić będzie Krakowskie Centrum Komunikacyjne, czyli miejsce, w
którym obsługiwane mają być praktycznie wszystkie możliwe środki transportu,
docierające do centrum miasta.
Aby korzystanie z tunelu było bezpieczne, został on wyposażony w szereg
urządzeń i systemów sterowania. Poszczególne fragmenty tunelu podzielone
zostały na odcinki, które zabezpieczone są samoczynną blokadą liniową.
System ten, stosowany od lat na kolei, w krakowskim tunelu zastosowany
został w uproszczonej wersji. Każdy z odcinków poprzedzony jest dwukomorowym
sygnalizatorem, zawierającym światło czerwone i zielone. Jeżeli tramwaj
wjedzie na dany odcinek, na semaforze poprzedzającym go, pojawi się światło
czerwone. Dzięki temu na danym odcinku w tunelu może znajdować się tylko
jeden tramwaj. Cały obiekt jest monitorowany zarówno przez system
kilkudziesięciu kamer jak i czujników przeciwpożarowych. Pasażerowie mają do
dyspozycji zarówno peronowe telefony alarmowe jak i skorzystać mogą z
własnych telefonów komórkowych, dzięki montażowi w tunelu nadajników GSM.
Także prowadzącym tramwaje zapewniono bezpośrednie połączenie z Centralą
Ruchu. Obiekt podzielony został na odcinki również pod względem występowania
zagrożeń. Dzięki temu, obsługa tunelu w chwili pojawienia się
niebezpieczeństwa wie, w której części obiektu wystąpiło zagrożenie. W
momencie jego identyfikacji, włączany jest odpowiedni scenariusz, który
skutkuje uruchomieniem określonej procedury, w skład której wchodzi między
innymi wyłącznie wszystkich wind i schodów ruchomych, rozpoczęcie ogłaszania
stosownych komunikatów głosowych czy zapalenie się strzałek wskazujących
właściwy kierunek ewakuacji. W dalszej części procedur, uruchamiane są
ogromne wentylatory, które służyć mają do oddymiania i przewietrzania
tunelu. Dodatkowo, na stacji "Politechnika", zamontowane zostały specjalnie
opuszczane kurtyny, które służyć mają jako zapora przed dymem. Nad
prawidłowym funkcjonowaniem systemów czuwają pracownicy, siedzący w Stacjach
Obsługi Przystanku, usytuowanych na obu podziemnych przystankach. Dodatkowo,
systemami można sterować również z Centrum Kontroli Ruchem, usytuowanego w
budynku Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przy ulicy
Centralnej.
DANE TECHNICZNE
|
PODSTAWOWE SYSTEMY BEZPIECZEŃSTWA
|
Tunel zaczyna się na Rondzie Mogilskim.
Poziom, po którym przemieszczają się tramwaje na rondzie, został dostosowany
do położenia tunelu, dzięki czemu od tej strony nie było potrzeby montażu
pochylni bezpośrednio przed wlotem. Pierwszy odcinek tunelu jest
jednokomorowy. Taki układ został dostosowany do najstarszego fragmentu
tunelu, mimo że początkowo tramwaj porusza się najmłodszym odcinkiem
podziemnego obiektu. Tuż za wlotem, torowisko dość ostro skręca w lewo, by
po chwili rozpocząć najdłuższą podziemną prostą, liczącą ponad pół
kilometra. Tuż za zakrętem mijamy klatkę ewakuacyjną nr 3 "Staromogilska". W
połowie prostego odcinka, znajduje się klatka ewakuacyjna nr 2 "Ariańska", a
nieco dalej wentylatorownia szlakowa. Następnie mijamy charakterystyczne
kolumny, rozdzielające torowisko. To znak, że przejeżdżamy właśnie pod
skrzyżowaniem ulicy Lubomirskiego i Rakowickiej. Nieco dalej, usytuowana
jest klatka ewakuacyjna nr 1 "Bosacka (Rakowicka)". Tuż za nią, tramwaj
łagodnie skręca w lewo, by po chwili wjechać na pierwszy z dwóch podziemnych
przystanków czyli "Dworzec Główny". Stąd bezpośrednio można się udać zarówno
na dworzec kolejowy jak i autobusowy. W przyszłości, nad stacją powstanie
podziemna hala dworcowa. W podziemiach pod dworcem znajduje się również
podstacja trakcyjna "Dworzec". My tymczasem jedziemy dalej. Po wyjechaniu z
pierwszego przystanku, jednokomorowy tunel zmienia się na dwukomorowy
obiekt, dzięki czemu tory są od siebie odseparowane. Obie komory tunelu
zostały oczywiście ze sobą połączone poprzez drzwi ewakuacyjne, usytuowane
co kilkadziesiąt metrów. Tramwaj po opuszczeniu przystanku "Dworzec Główny",
skręca dość ostro w prawo, następnie przejeżdża mierzący kilkaset metrów
odcinek prosty, by znaleźć się na drugiej podziemnej stacji "Politechnika".
Ten przystanek znacznie różni się od "Dworca Głównego". Dzięki temu, że
powstał znacznie później, jest zdecydowanie przyjemniejszy dla pasażerów.
Większa wysokość hali sprawia, że jest ona znacznie jaśniejsza, niż
wcześniejszy przystanek. Stacja "Politechnika" jest znacznie mniej
rozbudowana niż "Dworzec Główny". Znajduje się tu tylko Stacjach Obsługi
Przystanku, a na antresoli przygotowano pojedyncze miejsca na punkty
usługowo-handlowe. Z "Politechniki" jest już blisko do drugiego wylotu
tunelu. Tramwaj pokonuje ostatnio odcinek lekkim "esem", by po chwili
wyjechać spod ziemi i dostać się po pochylni na właściwy poziom.
Tak w dużym skrócie wygląda podziemna trasa tramwaju. Poniżej prezentuję
fotograficzną wędrówkę po krakowskim tunelu.
Liczący 1538 metrów tunel, zaczyna się na rondzie Mogilskim. Tuż przed wjazdem pod ziemię znajduje się przystanek tramwajowy w kierunku Dworca Głównego.
Początek tunelu od strony Ronda Mogilskiego.
Spotkanie dwóch Bombardierów na łuku pomiędzy Rondem Mogilskim i prostym odcinkiem tunelu pod ulicą Lubomirskiego.
Widok z tramwaju na początku najdłuższego prostego odcinka w tunelu, w kierunku Dworca Głównego.
Licząca ponad pół kilometra prosta pod ulicą Lubomirskiego niewątpliwie robi wrażenie.
Zdjęcie z drugiego końca tego samego odcinka, w kierunku Ronda Mogilskiego.
Charakterystyczne kolumny, to nic innego niż wzmocnienie konstrukcji tunelu pod skrzyżowaniem ulicy Lubomirskiego i Rakowickiej. Poziom wyżej znajduje się przejście przy Uniwersytecie Ekonomicznym, a jeszcze wyżej po powierzchni kursuje tramwaj na Cmentarz Rakowicki.
Łuk przed stacją "Dworzec Główny".
Potężne wentylatory, podczas normalnej eksploatacji zasłonięte, uruchamiać mają się tylko w sytuacji wykrycia pożaru.
Stacja "Dworzec Główny" w trakcie budowy.
Jazdy próbne.
Monitory kontrolujące pracę systemów bezpieczeństwa w tunelu na stacji "Dworzec Główny". Na środkowym monitorze widoczny zaznaczony na fioletowo odcinek zajęty przez tramwaj.
System monitoringu tunelu umożliwia kontrolę całego obiektu.
Od stacji "Dworzec Główny" każdy z torów biegnie osobnym tunelem. Po lewej zdjęcie tunelu w kierunku Politechniki, po prawej w stronę Dworca Głównego.
Drzwi awaryjne łączą ze sobą oba tunele.
Przystanek pod Politechniką pod koniec budowy.
Stacja "Politechnika" podczas testów systemów przeciwpożarowych. Przystanek ten wyposażony został w specjalne kurtyny, które podczas normalnej eksploatacji są niewidoczne, jednak w sytuacji wykrycia pożaru opuszczają się, ograniczając rozprzestrzenianie dymu. Jednocześnie, wciąż możliwa jest ewakuacja z peronów przystankowych.
"Politechnika" jest zdecydowanie ładniejsza od "Dworca Głównego".
Stacja Obsługi Przystanku na "Politechnice".
Koniec tunelu w rejonie Politechniki Krakowskiej.
Portal od strony Politechniki. Widoczne anteny, zbierający sygnał, który następnie rozprowadzany jest w tunelu. Dzięki nim w tunelu działa zarówno radio MPK jak i telefony komórkowe.
Tunel od strony Politechniki poprzedza pochylnia.

foto: Michał Wojtaszek
Naciśnij na zdjęcie aby je powiększyć