/** */

Aktualności

Budujmy tramwaj przez ulicę Radomską

Dzisiejszy Dziennik Polski opisał protesty mieszkańców osiedla Wieczysta i Ugorek, którzy nie chcą pod swoimi oknami budowy nowej trasy tramwajowej, mającej stanowić alternatywne połączenie do Mistrzejowic. Tymczasem wciąż możliwa jest realizacja wariantu nowego torowiska, które jednocześnie nie będzie prowadzić przez ulicę Meissnera.

 

Protesty mieszkańców Wieczystej i Ugorka w dużym stopniu mogą dziwić, ponieważ wystarczy przejechać się na ulicę Grota-Roweckiego, Bobrzyńskiego czy Lipską, by przekonać się, że to nie przejeżdżające tramwaje generują największy hałas komunikacyjny. Dwujezdniowe ulice w rejonie Wieczystej są od dawna, więc wiele głośniej raczej już nie będzie. Z drugiej jednak strony, mieszkańcom tych osiedli nowa linia tramwajowa właściwie do niczego nie jest potrzebna, ponieważ posiadają już dogodną, a w ubiegłym roku dodatkowo gruntownie zmodernizowaną, trasę w ciągu alei Jana Pawła II i ulicy Mogilskiej.

 

Tymczasem mieszkańcy Olszy, Prądnika Czerwonego, osiedla Oświecenia czy Mistrzejowic na nową trasę tramwajową czekają od lat. I wciąż można zbudować im ten tramwaj, jednocześnie omijając Wieczystą. Torowisko wystarczy poprowadzić przez ulicę Radomską i Rakowicką, tak jak to jeszcze kilka lat temu planowano. Nawet bliskość jednego z budynków nie powinna być przeszkodą, a w sytuacji ewentualnych problemów, fragment torowiska można by umieścić w tunelu, jednocześnie przekraczając w ten sposób ulicę Lublańską.

 

Tak zbudowana linia tramwajowa byłaby krótsza. Mieszkańcy Mistrzejowic i Olszy szybciej dotarliby więc do centrum Krakowa. Dodatkowo, obsłużyłaby większą liczę pasażerów, którzy obecnie mogą korzystać wyłącznie z autobusów. W końcu, trasa przez ulicę Rakowicką zapewniłaby trzecie, alternatywne połączenie tramwajowe centrum Krakowa z Nową Hutą. Jak bardzo brakuje takiego połączenia, mogliśmy przekonać się w ubiegłym roku, gdy najpierw wszystkie tramwaje przez wiele miesięcy kursowały aleją Pokoju, a później przez aleję Jana Pawła II. Wystarczyła jedna awaria, wypadek, wykolejenie, brak napięcia, zasłabnięcie pasażera i już nie było połączenia pomiędzy centrum Krakowa i Nową Hutę, a powrót do w miarę sprawnego funkcjonowania sieci tramwajowej po takim zdarzeniu, zajmował zwykle wiele godzin. Warto również przypomnieć, że przy okazji remontu torowiska w ulicy Rakowickiej przed laty przygotowano płyty żelbetowe pod rozjazdy w kierunku Mistrzejowic. Natomiast w ubiegłym roku gruntownie przebudowano skrzyżowanie ulicy Mogilskiej i Meissnera, w związku z tym podłączenie nowej trasy tramwajowej w tym miejscu wiązałoby się z całkowitym zniszczeniem tego, co dopiero wykonano. Istotny jest również fakt, że w ciągu ulicy Meissnera planowana jest budowa pierwszej linii metra. Jeśli zbudowany zostanie tam tramwaj, metro na tym ciągu niemal na pewno już nie powstanie, ponieważ po prostu się nie zmieści.

 

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, a także protesty mieszkańców, warto zastanowić się nad powrotem do pierwotnej koncepcji budowy trasy tramwajowej pomiędzy Mistrzejowicami a ulicą Rakowicką. W szczególności, że jeszcze nie jest za późno na taką zmianę, a korzyści z takiego rozwiązania przypadną wszystkim zainteresowanym stronom.

Komentarze  

 
+7 #7 czytelnik 2015-01-23 20:37
No i bardzo źle powiedział, bo to nie jest kwestia siły czy niesiły, tylko pewnych podstawowych założeń. Miasto powinno wiedzieć jaka jest strategia rozwoju transportu publicznego.
 
 
-7 #6 irena kowalczyk 2015-01-23 15:13
"Nic na siłę", powiedział prezydent m.Krakowa, na spotkaniu z mieszkańcami osiedla Wieczysta i Ugorek w ubiegłym roku.Pozdrawiam
 
 
-11 #5 Wojtass 2015-01-23 09:07
To może zbudować tramwaj z Rakowic przez Grochowską, Olszyny i Pilotów do Meissnera? Na Grochowskiej z braku miejsca tory w jezdni, Olszyny i Pilotów mają trochę marginesu terenu na wydzielone torowisko po stronie zachodniej. Należałoby zrobić przekop pod torami kolejowymi obok obecnego wiaduktu.
 
 
+6 #4 Pitek_Antrop 2015-01-23 06:59
Przecież jakiś czas temu pisali, może też w DP, że nie ma szans na Radomską, bo miasto przez ponad 20 lat nie potrafiło i nadal nie potrafi uporządkować spraw własnościowych terenów zarezerwowanych pod linię tramwajową... :o I że koszty budowy linii byłyby większe od tej przez Meissnera - przekroczenie Białuchy i linii kolejowej (wtedy jeszcze nikt nie planował żadnych tuneli).
A ostatnio w jakimś artykule Pyclik bredził o zbyt małej przepustowości na Rakowickiej :eek:
W czasie budowy estakady nad Rondem Polsadu JE J.Majchrowski chwalił się, że jest zaprojektowana z uwzględnieniem linii tramwajowej :P
Fakt faktem, że 3-cia linia do Huty zaczynająca się od Lubicz jest lepsza, niż 3-cia (2,5? ;-)) mająca długi wspólny odcinek (cała Mogilska!) z 1-szą ze względów opisanych przez Michała.
 
 
+15 #3 Ostry 2015-01-23 06:46
A ide o zaklad ze najglosniej dra morde ze nie chca tramwaju Ci ktorzy mieszkaja najblizej Al. Jana Pawla II. Maja juz tramwaj to po co im drugi na Meissnera. Zgadzam sie calkowicie z przedmowcami a raczej przedpiszcami.
 
 
+7 #2 czytelnik 2015-01-22 22:34
Miasto Kraków doprowadziło instytucję konsultacji społecznych do absurdu. To czy tramwaj ma być budowany czy nie, nie może być przedmiotem konsultacji społecznych. Jest to sprawa strategiczna, zwizana z potrzebami dziesiątek tysięcy ludzi i miasto powinno mieć w tym względzie stanowisko w zasadzie sztywne i poparte analizą. Przedmiotem konsultacji mogą być jedynie szczegóły inwestycji, sposoby minimalizowania jej negatywnego oddziaływania itp. To co się teraz dzieje, to jest tylko "kto głośniej krzyczy".

BTW, przy tym drugim wariancie to by dopiero była histeria...
 
 
-7 #1 Arsents 2015-01-22 22:17
Bawmy sie dalej w tramwaj przez Radomska tam dopiero beda protesty, wracajmy do planu ktory ma minimalne szanse na budowe??nie moze byc ;zeby grupa ludzi na Wieczystej decydowala o inwestycji dla wielu tysiecy mieszkancow innych osiedli
 

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 736 gości oraz 1 użytkownik.