Aktualności
Otwarto oferty w przetargu na autobusy elektryczne
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: środa, 24, czerwiec 2015 21:00
- PSMKMS
- Odsłony: 1838
Trzy oferty wpłynęły do MPK Kraków w ramach ogłoszonego w kwietniu 2015 roku przetargu na zakup pięciu autobusów elektrycznych. Najtańszą propozycję przedstawiło konsorcjum firm Ursus-AMZ-Kutno, jednak o wyborze zwycięzcy ostatecznie zdecyduje nie tylko najniższa cena.
Termin składania ofert minął w poniedziałek 22 czerwca. Do konkursu stanęli trzej producenci, których pojazdy stanowiły trzon podczas rocznych testów, trwających od końca kwietnia ubiegłego roku na ulicach Krakowa. Oferty prezentują się następująco:
- Konsorcjum Ursus Bus złożone z firm Ursus SA i AMZ Kutno Sp. z o.o. - kwota 7 mln 550 tys. zł netto;
- Solaris Bus&Coach SA - kwota 7 mln 607 tys. 415 zł netto;
- Rampini Carlo SpA - kwota 10 mln 115 tys. zł netto.
Wybór najkorzystniejszej oferty musi poprzedzić jeszcze weryfikacja złożonej dokumentacji, a także ocena dodatkowych wymagań, które zostały postawione w przetargu. Przypomnijmy, że cena stanowi tylko 70% kryterium oceny końcowej, w skład której wchodzą jeszcze kryteria techniczne 25% i zużycie jednostkowe energii elektrycznej 5%. Biorąc pod uwagę niewielką różnicę w cenie pomiędzy pierwszym Konsorcjum Ursus-AMZ-Kutno i drugą ofertą, jaką złożyła firma Solaris Bus&Coach SA, zwycięstwo każdego z producentów wciąż jest możliwe.
Po wyborze zwycięzcy przetargu i podpisaniu z nim umowy, wybrany wykonawca będzie miał dziewięć miesięcy na dostarczenie autobusów do Krakowa. Elektryczne pojazdy, które zamówił krakowski przewoźnik, będą miały około 8,5 metrów długości i będą niskopodłogowe. Baterie autobusów mają być ładowane zarówno za pomocą pantografu, jak i poprzez wtyczkę.
Autobusy elektryczne firmy AMZ, Solaris i Rampini kursują od 29 kwietnia 2014 roku do chwili obecnej po ulicach Krakowa na linii numer 154. Wozy te zostały zdecydowanie najdokładniej przetestowane spośród kilku autobusów elektrycznych, które pojawiły się w naszym mieście w tym czasie. Biorąc pod uwagę frekwencję na linii, zdecydowanie najlepiej zaprezentował się wóz AMZ. Wciąż jednak pozostaje wątpliwe, czy w imię troski o środowisko i czyste powietrze warto pchać się w drogą i kłopotliwą technologię zasilania, która również nie do końca sprawdza się w warunkach polskiej zimy. Czas pokaże, czy była to słuszna decyzja.


Komentarze