/** */

Aktualności

Kolejowa rewolucja na Dolnym Śląsku

Na jeden dzień opuszczamy województwo Małopolskie, aby zapoznać się z funkcjonowaniem kolei regionalnej w województwie Dolnośląskim. W regionie tym od wielu lat trwa proces, którego mieszkańcy reszty naszego kraju mogą co najwyżej pozazdrościć. Postępuje bowiem przywracanie lokalnych połączeń kolejowych na bezprecedensową skalę.

 

Dolny Śląsk odziedziczył po Państwie Pruskim bogatą sieć linii kolejowych. Niestety, po II wojnie światowej ruch na nich był systematycznie ograniczany, czego apogeum nastąpiło około 2000 roku. Wówczas zawieszono funkcjonowanie wielu tras, w tym między innymi do takich ośrodków turystycznych, jak Karpacz czy Świeradów Zdrój.

 

Od wielu lat trwa jednak systematyczny proces odwracania tego stanu. Województwo Dolnośląskie jako jedyne w naszym kraju podjęło działania mające na celu przejmowanie od PKP Polskie Linie Kolejowe na własność kolejnych linii kolejowych. Dzięki temu, obecnie dysponuje aż 23 liniami o łącznej długości blisko 300 kilometrów. Dodając do tego dwie linie kolejowe użyczone województwu w zarządzanie na okres 30 lat, ich długość wynosi obecnie około 330 kilometrów. Aktualna mapa z liniami dostępna jest tutaj. Ich zarządcą jest Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu, natomiast po przywróconych do używalności torach kursują Koleje Dolnośląskie.

 

Władze województwa Dolnośląskiego podejmują działania mające na celu przywracanie ruchu kolejowego na przejętych trasach. Obecnie takich tras jest 61,474 kilometra. Pierwszym i jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów, było uruchomienie po latach zapomnienia połączeń pasażerskich na trasie do Trzebnicy. Pociągi szybko się tu zapełniły, w rezultacie czego obecnie rozważana jest elektryfikacja trasy i budowa mijanki. Zresztą praktycznie każda linia, na której wznowiono ruch, szybko stała się mniejszym lub większym sukcesem. Jednym z kolejnych była uruchomiona po latach przerwy trasa ze Szklarskiej Poręby do Jakuszyc, gdzie funkcjonuje najwyżej położony przystanek kolejowy w naszym kraju.

 

Warto też zwrócić uwagę, że nie wszystkie linie, na których przywracano ruch pasażerski w ostatnich latach na Dolnym Śląsku, znajdują się w zarządzie województwa. Przykładowo, trasa z Wrocławia do Świdnicy przez Sobótkę i dalej do Jedliny Zdrój pozostała bowiem w zarządzie PKP Polskie Linie Kolejowe.

 

Władze wojewódzkie planują docelowo przejąć łącznie około 400 kilometrów linii kolejowych na Dolnym Śląsku. Dzięki temu, tylko 1% mieszkańców tego regionu ma być pozbawione dostępu do transportu szynowego. Pociągi będą docierać do wszystkich miast powiatowych. Obecnie kolei brakuje we Lwówku Śląskim, Złotoryi i Górze Śląskiej.

 

Jedną z najnowszych reaktywacji jest przywrócenie ruchu pociągów, po ponad dwóch dekadach przerwy, z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa Zdrój. Dzięki temu, do tego uzdrowiskowego miasteczka, położonego u podnóża gór Izerskich, można dotrzeć bezpośrednimi połączeniami z Jeleniej Góry, a nawet z niemieckiego Goerlitz. Reaktywowana trasa nie jest długa. Liczy około 16 kilometrów, a czas przejazdu wynosi niecałe 20 minut. Pociągi cieszą się jednak sporym zainteresowaniem pasażerów.

W grudniu 2023 ...
Autobus szynowy...
Pociąg Kolei Do...

Na tym nie koniec. Niedaleko trwają bowiem prace nad przywróceniem innego górskiego połączenia, które oczekiwane jest od lat i ma szansę stać się ogromnym sukcesem. Mowa o trasie kolejowej z Jeleniej Góry przez Mysłakowice do Karpacza. Starania o powrót pociągów trwały tu praktycznie od 2000 roku, gdy zawieszono ruch pasażerski. Obecnie gotowy jest pierwszy odcinek do Mysłakowic. Trwają intensywne prace na fragmencie do Karpacza. Przewozy pasażerskie miały ruszyć już w marcu bieżącego roku, ale przesunięto termin ich uruchomienia na czerwiec. Miejmy nadzieję, że uda się go dotrzymać.

Odnawiana stacj...
Gotowy tor z My...
Na razie jest p...
Miejsce po torz...
Remontowany wja...
Prace remontowe...

W bliższej perspektywie jest również przywrócenie pociągów z Mysłakowic do Kowar, a w dalszej nawet do Kamiennej Góry przez jeden z najdłuższych tuneli kolejowych w Polsce, poprowadzony pod przełęczą Kowarską.

 

Miejmy nadzieję, że inne województwa wezmą w końcu przykład z Dolnego Śląska. Jednocześnie życzymy dalszych sukcesów włodarzom tego regionu w przywracaniu do życia kolejnych linii kolejowych.

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 1126 gości oraz 1 użytkownik.