Aktualności
Historyczne tramwaje i autobusy kursowały na liniach: 0, 47 i 574
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: niedziela, 05, lipiec 2026 21:00
- PSMKMS
- Odsłony: 681
W ramach kolejnej odsłony tegorocznego sezonu Krakowskiej Linii Muzealnej, dzisiaj na ulice naszego miasta wyjechały aż trzy linie, obsługiwane historycznym taborem. Poza linią numer 0, zabytkowe tramwaje kursowały również na linii 47, natomiast autobusy na linii 574. Pomimo nienajlepszej pogody i braku najciekawszego tramwaju, wszystkie pojazdy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem pasażerów.
Trwa 24. sezon Krakowskiej Linii Muzealnej. W niedzielę 5 lipca, poza linią numer 0, ponownie zaplanowano dodatkowe atrakcje. Nim jednak o nich, zacznijmy od linii 0. Do jej obsługi ponownie skierowano wagon Beijnes 3G numer 610, wypożyczony z Poznania, a oryginalnie pochodzący z Amsterdamu. Tramwaj ten kursował już na zerówce dwa tygodnie temu. Wówczas jednak doszło do zderzenia z samochodem na jednym z przejazdów w ciągu Alei 3 Maja. Uszkodzenia na szczęście nie okazały się być poważne i holenderski wagon szybko powrócił na ulice naszego miasta. Dzisiaj przed południem za jego sterami usiadł sam prezes poznańskiego MPK, Krzysztof Dostatni.
Na tym jednak nie koniec. Uruchomione zostały bowiem dwie dodatkowe linie, obsługiwane historycznym taborem. Linia tramwajowa numer 47 kursowała w relacji: Dąbie - Czerwone Maki P+R, w godzinach około 11:00 - 17:00, z częstotliwością co 60 minut. Do jej obsługi pierwotnie miały zostać skierowane następujące historyczne tramwaje: wrocławski Maximum numer 325 oraz krakowski wóz SN3 numer 92, pochodzący z Norymbergi. Wszyscy czekali oczywiście na tramwaj z Wrocławia, który dotychczas nie przewiózł jeszcze w naszym mieście żadnego pasażera. Niestety, już od kilku dni zdawano sobie sprawę, że pojazd ten raczej nie pojawi się na linii. Wszystko z powodu niekorzystnej prognozy pogody. Tramwaj ten ma bowiem otwarte pomosty, które mogłyby zostać zalane wodą w trakcie deszczu. Ponoć decyzja ważyła się do samego końca, ale ostatecznie na ulice Krakowa zamiast niego wyjechał wóz 102N numer 203. Drugi historyczny wagon SN3 numer 92, kursujący na linii 47, również musiał być tymczasowo zastąpiony przez inny wagon. Zamiast niego kursował tramwaj rezerwowy EU8N numer HL435.
Oprócz dwóch linii tramwajowych, obsługiwanych historycznym taborem, na ulice miasta wyjechała również specjalna linia autobusowa numer 574, która kursowała w relacji: Czerwone Maki P+R – Rondo Grzegórzeckie, w godzinach około 11:00 - 17:00, z częstotliwością co 30 minut. Do jej obsługi skierowano następujące historyczne autobusy: Ikarus 620 numer 118, Scania 113 CLL numer PS001, MAN SL200 numer 16605 i San H01 numer 86. Funkcję autobusu rezerwowego pełnił Jelcz 120M numer 21004, który na jedno kółko zastąpił Ikarusa 620. Co ciekawe, bardzo dobrze na linii sprawował się San H01 numer 86, najstarszy spośród kursujących dziś autobusów.
Pomimo nienajlepszej pogody, zarówno historyczne tramwaje, jak i autobusy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem pasażerów. Większość z nich docierała na pętlę Czerwone Maki P+R, gdzie linie 47 i 574 spotykały się. Można więc było uchwycić na zdjęciach dwa lub trzy historyczne autobusy, razem z zabytkowym tramwajem.
Za tydzień czekają nas kolejne atrakcje, tym razem zaplanowane aż na dwa dni. Po raz pierwszy w tym roku, specjalna linia tramwajowa, obsługiwana historycznym taborem, wyjedzie również w sobotni wieczór 11 lipca. Linia 0 będzie natomiast bez zmian kursować w niedzielę 12 lipca. Oprócz niej, na ulice miasta ponownie wyjadą historyczne autobusy.

