Aktualności
Trudny poniedziałek dla krakowskich kierowców
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: poniedziałek, 17, czerwiec 2013 22:00
- PSMKMS
- Odsłony: 2745
Niezwykle trudny poniedziałek przeżyli dziś kierowcy poruszający się po centrum Krakowa. Wszystko z powodu wymiany szyn na łuku pod Wawelem i na ulicy św. Gertrudy. Tramwaje skierowane zostały na trasy objazdowe i aby zapewnić im w miarę sprawny przejazd, zmieniono program sygnalizacyjny na skrzyżowaniu ulicy Dietla i Starowiślnej oraz pod Pocztą Główną, zwiększając odpowiednio przepustowość dla pojazdów komunikacji miejskiej, oczywiście kosztem ruchu indywidualnego. Na skutki takiego rozwiązania nie trzeba było długo czekać.
Już w sobotę pojawiły się problemy z przejazdem na ulicy Starowiślnej. Dziś natomiast przed siódmą rano korek na ulicy Dietla do skrzyżowania z ulicą Starowiślną sięgał ulicy Krakowskiej. Nieco później kolejka ustawiła się na ulicy Starowiślnej do ulicy Dietla oraz na ulicy Wielopole. Ci, którzy nie posłuchali rad, aby ten rejon miasta omijać z daleka, musieli odstać w kolejce co najmniej kilkadziesiąt minut. Zielone światło dla pojazdów załączało się bowiem tylko przez kilka sekund. Pozostały czas z cyklu liczącego 90 sekund przeznaczany był dla tramwajów. Oczywiście, do idealnego funkcjonowania komunikacji miejskiej w dniu dzisiejszym wiele brakowało, jednak bez większego naciągania można stwierdzić, że transport miejski funkcjonował w miarę sprawnie. W godzinach szczytu porannego korek tramwajowy do skrzyżowania ulicy Dietla i Starowiślnej momentami sięgał Poczty Głównej. Po południu było już znacznie lepiej, pod warunkiem że torowiska nie blokowały samochody. Niemniej jednak, sprawne przepuszczenie 42 pociągów tramwajowych na godzinę w jednym kierunku przez ulicę Starowiślną oraz przez dwa dość newralgiczne skrzyżowanie jest dość dobrym wynikiem.
Dziś na ulicach Krakowa pojawiły się kolejne ciekawostki taborowe. Największą było niewątpliwie skierowanie do obsługi części brygad linii 52 pociągów 3x105Na z zajezdni Podgórze i Nowa Huta. Trójskłady niewątpliwie przydały się na Ruczaju przy zmniejszonej przepustowości. Przez cały dzień nie jeździły puste.
W przypadku pozostałych linii większych niespodzianek nie było. Na 71 kursowały wozy N8S, na 72 pociągi E1+c3. Na linii numer 6 były dwukierunkowe GT8S, natomiast na linii 24 pozostały trójskłady za wyjątkiem "kwiatka" w postaci 24-06, na którą wysłano skład 105Na - 943+944.
Jutro kolejny dzień remontu. Utrudnienia potrwać mają do końca czerwca. Kierowcy nie mają specjalnie wyboru. Albo będą omijać ten rejon miasta z daleka, albo przesiądą się na inny środek transportu, albo będą stać w korkach przez najbliższe dwa tygodnie.


Komentarze