Aktualności
PKP Intercity wraca do walki o pasażera?
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: środa, 20, sierpień 2014 22:00
- PSMKMS
- Odsłony: 2833
Polskie koleje w ostatnich latach przewożą coraz mniej pasażerów. Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy PKP Intercity, dla których spadek przewieziony pasażerów wyrażany jest już w liczbach dwucyfrowych. Czy władze kolejowe w końcu się przebudziły i zaczną walczyć o pasażera? Czy polska kolej najgorszy okres ma już za sobą?
Podróże polską koleją zawsze wzbudzały wiele emocji, niestety przeważnie negatywnych, szczególnie w okresie nasilonych przewozów wakacyjnych. Sytuacja radykalnie zaczęła się jednak pogarszać stosunkowo niedawno, po wydzieleniu Przewozów Regionalnych z grupy PKP i przejęciu przez PKP Intercity obsługi pociągów pospiesznych, przemianowanych na TLK. PKP Intercity wybitnie miało problem z obsługą połączeń na trasach biegnących poza siecią najważniejszych miast wojewódzkich. Dodatkowy kłopot stanowił brak lokomotyw spalinowych, zdolnych do prowadzenia pociągów pasażerskich z odpowiednią prędkością i jednocześnie zapewniających zasilanie do ogrzewania i klimatyzacji oraz sprężone powietrze do innych układów wagonów. Skutkiem tego wycięto praktycznie wszystkie dalekobieżne połączenia do miejscowości turystycznych, takich jak Kudowa Zdrój czy Zagórz. Na innych trasach mocno ograniczono ruch pasażerski. Kolejną kwestią, która bardzo mocno przyczyniła się do spadku korzystających z kolei, były i właściwie są do chwili obecnej, trwające wielkie modernizacje na najważniejszych szlakach, nie zawsze prowadzone w sposób minimalizujący utrudnienia dla pasażerów. Przykładowo, czas przejazdu z Warszawy do Gdańska wydłużył się dwukrotnie, natomiast modernizacja linii z Krakowa do Katowic praktycznie stanęła w miejscu z uwagi na problemy z wykonawcą.
Jednocześnie, w przeciągu ostatnich lat najważniejsze miasta w kraju połączone zostały w końcu siecią autostrad. Nie dziwi więc fakt, że przewoźnicy autokarowi zaczęli wyrastać jak grzyby po deszczu, jeśli czas przejazdu autobusem z Krakowa do Wrocławia wynosi około 2 godziny mniej niż pociągiem, natomiast z Krakowa do Katowic o połowę krócej, dzięki czemu autobusy kursują tu z częstotliwością nawet co 10 minut.
Czy trend ten w końcu zacznie się odwracać? Być może tak. „Rynek Kolejowy” przyniósł bowiem w ostatnich dniach kilka ciekawych informacji dotyczących nowego rozkładu jazdy, który zacznie obowiązywać od grudnia bieżącego roku. Wśród zapowiedzi znalazło się kilka ciekawych połączeń i bynajmniej nie mam tu na myśli pociągów Pendolino.
Omawianie planowanych zmian w rozkładzie jazdy zacznijmy jednak właśnie od połączeń obsługiwany przez pociągi Pendolino, które kursować mają z Gdyni przez Warszawę do Krakowa, Katowic i Wrocławia. Na trasie z Krakowa do Warszawy kursować będzie 11 par pociągów, przy czym zdecydowana większość z nich będzie docierać aż do Gdyni. Odjazdy z dworca Kraków Główny zaplanowano w następujących godzinach: 6:03, 8:06, 10:04, 12:06, 14:03 (wszystkie do Gdyni), 15:04 (do Warszawy, kursuje od poniedziałku do piątku), 16:05 (do Gdyni), 17:04 (do Warszawy, nie kursuje w soboty), 18:06 (do Gdyni), 19:03, 20:36 (do Warszawy). Pociągi z Warszawy Centralnej do Krakowa odjadą w następujących godzinach: 6:35 (z Warszawy Wsch.), 7:35 (z Warszawy Wsch.; kursuje od poniedziałku do piątku), 8:35 (z Gdyni), 10:35 (z Warszaw), 11:35 (z Gdyni), 13:35 (z Warszawy, nie kursuje w soboty), 14:35 (z Gdyni), 15:35 (z Warszawy, kursuje od poniedziałku do piątku), 17:35, 18:35, 20:35 (z Warszawy).
Czas przejazdu z Warszawy Centralnej do Krakowa ma wynosić 2h 24-27 minut, natomiast w przeciwną stronę 2h 27 minut. Wszystkie pociągi zatrzymają się na stacji Warszawa Zachodnia. Czas przejazdu z Warszawy Centralnej do Gdańska ma wynosić 2h 58 minut, natomiast do Gdyni 3h 24 minuty. Wszystkie pociągi zatrzymają się na stacjach Warszawa Wschodnia, Iława, Malbork, Tczew, Gdańsk Główny, Gdańsk Wrzeszcz, Gdańsk Oliwa i Sopot. Postój na stacji Warszawa Centralna ma wynosić 5 minut.
Podsumowując wszystkie te informacje, czas przejazdu z Krakowa do Gdyni ma nie przekroczyć 6 godzin. Według zapowiedzi będzie to 5h 53 minuty. Wyjeżdżając więc rano z Krakowa, są spore szanse na kąpiel wczesnym popołudniem w Bałtyku.
Pociągi EIC Premium obsługiwane przez składy Pendolino przeplecione mają być tradycyjnymi pociągami klasy EIC lub TLK, takimi jak „Monciak” czy „Tatry”. Pierwszy raz od wielu lat pojawi się również sezonowe dzienne połączenie z Warszawy do Krynicy. Będzie to TLK „Brzechwa”, który prowadzić ma także wagony do Zakopanego.
Na tym nie koniec ciekawostek. Za wręcz sensacyjną można uznać informację o uruchomieniu bezpośredniego połączenia z Warszawy do… Wadowic. Relację tę obsłuży TLK „Oleńka” kursujący przez Częstochowę, Katowice i Bielsko-Biała. W soboty będzie docierał do Wadowic, natomiast w niedziele wyruszy w drogę powrotną.
Największa rewolucja szykuje się w przypadku połączeń z Krakowa do Wrocławia. Zdecydowana większość pociągów TLK w tej relacji zostanie bowiem wytrasowana przez Częstochowę Stradom i Lubliniec, wykorzystując tak zwaną „protezę koniecpolską”. Dzięki temu, pociągi ominą najwolniejszy odcinek z Krakowa do Katowic, na którym końca wciąż nie widać prowadzonej od lat modernizacji. Wyraźnym atutem objazdowej trasy będzie czas przejazdu, który z Krakowa do Wrocławia ma wynosić 3h i 10 minut, czyli dokładnie tyle samo, ile zajmuje przejazd autokarem autostradą A4 i to pod warunkiem braku jakichkolwiek utrudnień. Kolej ma więc spore szanse konkurować na tej trasie, zwłaszcza jeśli chodzi o dalsze połączenia w kierunku Poznania i Szczecina. Zgodnie z zapowiedziami, na starej trasie z Krakowa do Wrocławia pozostać mają tylko 3 pary pociągów TLK „Lubomirski”, „Uznam” i „Przemyślanin”. Natomiast aż 6 par kursować będzie przez Częstochowę.
To dopiero zapowiedzi pozytywnych zmian. Miejmy nadzieję, że wszystkie uda się zrealizować. W planach jest bowiem uruchamianie kolejnych połączeń. PKP Intercity w końcu będzie mieć odpowiednie lokomotywy spalinowe. Dzięki temu, od nowego rozkłady jazdy powrócą pociągi do Kudowy Zdrój. Niestety, na połączenie do Zagórza najpewniej będziemy musieli poczekać do końca przyszłego roku.


Komentarze
cena:
Polski Bus od 1 zł do max 25 zł na chwilę przed odjazdem, Intercity - 40 PLN? + zniżki ustawowe
Jakość - PB: w miarę wygodnie , Intercity - zależy na jaki pociąg się trafi i wspótowarzyszy w przedziale
Częstotliwość: PB - 33 razy dziennie, Intercity - 9 razy dziennie
Dodatkowo do Polskiego Busa nie dosiądzie się żaden żebrak, menel itp.
W cenę PB wliczony jest poczęstunek na trasie P14: kawa, herbata, sok, woda, ciastko
Każdy wybierze sam - jeden woli autokar, inny pociąg :)