/** */

Wydarzenia

Gdańskim Dortmundem po Krakowie - 31.05.2008

W przeciągu ostatnich miesięcy, w Krakowie pojawiło się kilka wagonów tramwajowych z innych miast. Najpierw, w związku z otwarciem ulicy Pawiej i brakiem pętli pod Politechniką, do naszego miasta sprowadzony został dwukierunkowy skład 111N ze Śląska. W ubiegłym roku, krakowskie MPK prowadziło montaż trzech wozów NGT6 dla Gdańska. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku, miłośnicy krakowskiej komunikacji miejskiej nie mogli odmówić sobie przejazdu "obcymi" wagonami tramwajowymi po naszej sieci. Tak więc, gdy tylko pojawiła się informacja, że do Krakowa trafi kolejny wóz z innego miasta, wiedzieliśmy że czeka nas następna impreza.

 

Gdański tramwaj N8C - 1133, pochodzący swoją drogą z Dortmundu w Niemczech, trafił do Krakowa w związku z zamknięciem ronda Grzegórzeckiego, którego przebudowa rozpoczęła się wiosną 2008 roku. Z tego względu odcięta została aleja Pokoju, która jednak przez cały okres remontu, miała być przejezdna. Grzechem byłoby nie wykorzystać torowiska, potrzebna była tylko odpowiednia liczba wagonów. Niestety, Norymberga nie była w stanie przesłać do Krakowa kolejnych swoich N8S, a wóz 3305, który przybył do naszego miasta w tym roku, początkowo nie mógł być eksploatowanym z powodu braku elementów systemu hamulcowego. Również GOP odmówił pożyczenia kolejnego składu stojedenastek, stąd zdecydowano się na rozmowy z Gdańskiem, po którym od ubiegłego roku kursują dwa dwukierunkowe wozy N8C z Dortmundu. W rezultacie, na Pomorze pojechał krakowski NGT6 - 2018, a w naszym mieście, po licznych przygodach związanych z transportem, znalazł się wóz N8C - 1133. Tramwaj w ekspresowym tempie pojawił się na linii 72, obsługującej aleję Pokoju. Szybko też został "ochrzczony" przez jedną ze Scanii Omni City. To wszystko jednak nie mogło stanąć na drodze miłośnikom krakowskiej komunikacji miejskiej. Skoro bowiem gdański tramwaj trafił już na krakowskie tory, to trzeba go było gruntownie przetestować na całej sieci. Jak wypadły te "testy"?? Zapraszam do lektury relacji.

 

Impreza gdańskim N8C zaplanowana została na ostatni dzień maja, czyli sobotę. Tradycyjnie, przejazd miał się rozpocząć o godzinie 10 w zajezdni Nowa Huta. Na miejsce przybyliśmy oczywiście wcześniej, by przygotować wagon do przejazdu dla miłośników. Tym razem jednak nie mieliśmy zbyt wiele pracy. Tramwaj trzeba było tylko odwrócić, by jechał z patykiem z tyłu i już mogliśmy wyjeżdżać po uczestników imprezy.

Adam, nasz moto...

Biorąc pod uwagę wagon, spodziewaliśmy się tłumów na imprezie. Stąd, zdziwiło nas trochę, że pod zajezdnią w Hucie zjawiło się ledwie ponad 20 osób. Jednak taka sytuacja pod pewnymi względami nas cieszyła. Masowe imprezy, zwłaszcza ubiegłoroczna gdańskim NGT6, gdzie było 70 osób, nie wspominając już o pożegnaniu stodwójek w GOP-ie, gdzie pojawiło się... 200 osób, nie są zbyt przyjemne, zarówno dla uczestników jak i organizatorów. Tak więc kameralna atmosfera przejazdu szybko się nam spodobała. Szczególnie, że pogoda miała dopisywać przez cały dzień.

Początek imprez...

Liniowa czwórka punktualnie o godzinie 10:00 odjechała z przystanku przy zajezdni w Nowej Hucie, więc i my mogliśmy ruszać na "testy" gdańskiego N8C. Warto zaznaczyć, że była to druga impreza wagonem tego typu na krakowskiej sieci tramwajowej. Dwa lata temu, przez całą noc, woziliśmy się norymberskim N8S. Wtedy zaliczyliśmy między innymi pętlę na Wzgórzach Krzesławickich czy przejazd ulicą Kocmyrzowską i Ptaszyckiego. Omal nie skończyło się nawet na kursie do Walcowni czy Pleszowa. Od tamtego czasu sporo się jednak zmieniło i w przypadku N8C, nie mieliśmy już do dyspozycji całej sieci tramwajowej Krakowa. Przykładowo, pozwolono nam jechać do Kopca Wandy, ale tylko od strony ulicy Ujastek. Stąd, na początku imprezy zdecydowaliśmy się jechać właśnie na tę pętlę.

Pierwszy fotost...

Pierwszy fotostop odbył się na skrzyżowaniu przy Kombinacie, na torze wykorzystywanym przez tramwaje wyjeżdżające z zajezdni w kierunku Pleszowa. Po zrobieniu zdjęć, udaliśmy się w stronę Kopca Wandy, przedzierając się przez nieco zarośnięte torowisko i bujając się od szyny do szyny. Na kolejne zdjęcia zatrzymaliśmy się na zwrotnicy przy zjeździe do pętli przy kopcu.

Zjeżdżamy pod k...

Pętla przy Kopcu Wandy przywitała nas bujną roślinnością. Widać, że nikt dawno nie kosił tu trawy. Dzięki temu jednak, gdański N8C mógł się zaprezentować w tej sielskiej scenerii.

Zarośnięta pętl...
Gdański N8C pas...

Po sesji fotograficznej pod Kopcem Wandy skierowaliśmy się do bardziej zaludnionych rejonów Nowej Huty. Nie mając w zasadzie innej możliwości, przejechaliśmy przez Kombinat i plac Centralnym, gdzie skręciliśmy w kierunku alei Andersa. Naszym kolejnym celem była pętla Mistrzejowice, gdzie zatrzymaliśmy się na fotki.

Na Mistrzejowic...

Na Mistrzejowicach zabawiliśmy nieco dłużej. Wszystko przez znajomego motorniczego, który przyjechał przed nami swoją szesnastką. Pogadaliśmy, porobiliśmy zdjęcia i ruszyliśmy dalej. Zjeżdżając z Mistrzejowic, przystanęliśmy na na następne zdjęcia.

Na ulicy Srebrn...

Na rondzie Piastowskim nie pojechaliśmy w prawo, jak robią to wszystkie liniowe tramwaje. Zdecydowaliśmy się bowiem przejechać po nieużywanym łuku, łączącym Mistrzejowice z Osiedlem Piastów. Tory w tym miejscu stosunkowo niedawno były wymieniane, więc ich pokonanie nie nastręcza żadnych trudności. Wielka szkoda, że jedynymi pojazdami przejeżdżającymi tędy są tramwaje wynajmowane co jakiś czas przez miłośników.

Środek ronda Pi...

Na Osiedle Piastów dotarliśmy planowo. Tu postanowiliśmy zrobić dwa fotostopy. Pierwszy na "tyłach" pętli, a drugi przy peronie dla wsiadających.

Fotostopy na Os...
Razem z liniową...

Osiedle Piastów było ostatnią pętlą w Nowej Hucie, którą tego dnia chcieliśmy odwiedzić. Teraz przyszła kolej na resztę Krakowa, gdzie właśnie się skierowaliśmy. Szybko dogoniliśmy dziesiątkę, która kilka minut przed nami opuściła Osiedle Piastów. W jej asyście dotarliśmy przez rondo Kocmyrzowskie i Czyżyńskie pod młyny na Wieczystej. Mając rezerwę czasu, zatrzymaliśmy się na szybki fotostop.

Przy młynach na...

Po chwili na horyzoncie pojawił się wiedeńczyk, więc musieliśmy kończyć zdjęcia. Bez postojów przejechaliśmy przez ulicę Lubicz i Basztową, następnie skręcając w Długą. Tym razem nie chcieliśmy zawracać na Dworcu Towarowym tylko jechać dalej, aż na pętlę Krowodrza Górka.

Dwie piątki na ...

Przebudowana pętla na Krowodrzy spokojnie mieści pięć linii tramwajowych i nawet przyjazd dodatkowego wagonu z miłośnikami na pokładzie, nie wywoła tu zbyt dużego zamieszania. Zanim tu jednak dotarliśmy, pojawił się pomysł, by dokonać zmiany czoła na żeberku znajdującym się na tej pętli. Po przebudowie, możliwy jest bowiem wjazd z obu torów na bocznicę odstawczą. Niestety, w chwili gdy my przyjechaliśmy na końcówkę, na żeberko zaczął właśnie cofać skład rezerwowy. Musieliśmy więc obejść się smakiem.
Na Krowodrzy zabawialiśmy trochę. Uczestnicy poszli po prowiant do pobliskich sklepów i przy okazji zobaczyli ponoć ekspedientkę, która wpadła do... lodówki sklepowej... cóż nie wnikam w szczegóły. My tymczasem ruszyliśmy dalej. Naszym kolejnym celem była pętla na Kurdwanowie. Chcieliśmy do niej dotrzeć praktycznie jadąc cały czas trasą linii 34, może poza jednym małym wyjątkiem. Wcześniej jednak, zaplanowane zostały fotostopy. Pierwszy z nich tradycyjnie na wiadukcie nad stacją postojową Kraków Główny Zachód.

Gdański N8C na ...

Dworzec Towarowy tym razem zostawiliśmy w spokoju. Na kolejne zdjęcia zatrzymaliśmy się za to w nie eksploatowanym dotychczas miejscu czyli przy wiadukcie w ciągu alei 29 Listopada.

W drodze do cen...

W tym miejscu przez moment pojawił się pomysł, aby spróbować od razu przetestować gdańskim N8C tunel tramwajowy, jednak w końcu postanowiliśmy sobie odpuścić tym razem. Przez Pawią przejechaliśmy bez większych przygód, uważając tylko na niesfornych przechodniów. Pod dworcem skierowaliśmy się prosto w ulicę Westerplatte, napotykając na drodze kawalkadę zabytkowych tramwajów. Szybko okazało się, że zmierzają w tym samym kierunku co my, czyli na Dajwór. Kilka minut później, pięć wagonów tramwajowych praktycznie sparaliżowało ruch pojazdów w tej części Kazimierza.

SN1, SN2+ND, N ...

Zabytkowe tramwaje przywiozły wycieczkę Niemców i nie za bardzo kwapiły się do opuszczenia Dajworu. Nam tymczasem zależało na przejechaniu tej jedynej, krakowskiej pętli ulicznej. Niestety nieużywanej przez żadne linie tramwajowe. Po krótkich negocjacjach z Centralą Ruchu, zabytkowe tramwaje udały się do Łagiewnik, a my mogliśmy dokończyć zaliczanie tej końcówki.

Gdański N8C na ...

O dziwo, zarówno ulicę Dajwór jak i św. Wawrzyńca udało nam się przejechać przez przesuwania samochodów. Czyżby kierowcy w końcu nauczyli się nie parkować na torowisku?? Najwidoczniej pomogły kursy kawiarenki tramwajowej, która niemal codziennie odwiedza tę pętlę. My tymczasem skierowaliśmy się na Kurdwanów.

Na Kurdwanowie.

Na Kurdwanowie znów zrobiliśmy sobie dłuższy postój, wykorzystując obecność PKR-u i przepuszczając liniowe tramwaje. Po kilkunastominutowej przerwie skierowaliśmy się w stronę kolejnego naszego celu czyli pętli w Borku Fałęckim. Mimo, że w linii prostej obie końcówki dzieli niewielka odległość, tramwaj musi objechać całe Podgórze, by dostać się z jednej pętli na drugą. Korzystając z tego, że nie ma za nami żadnego liniowego tramwaju, zatrzymaliśmy się jeszcze na krótki sklepostop.

Sklepostop na P...

Z Kurdwanowa przejechaliśmy ulicą Wielicką do centrum Starego Podgórza. Żadna impreza nie może odbyć się bez fotostopu w Rynku Podgórskim więc i tym razem się tam zatrzymaliśmy, tym razem jeszcze focąc nasz tramwaj również na ulicy Limanowskiego.

Na ulicy Limano...
W Rynku Podgórs...

Przemierzając ulice Starego Podgórza, podziwialiśmy wyczyn jednego z motorowych, który kilka dni wcześniej wykolejonym Bombardierem przejechał około 600 metrów po ulicy Limanowskiego, nim zauważył, że jego wagon nie znajduje się wszystkimi kołami na torach. Cóż, może liczył, że pod Koroną uda mu się ponownie wkoleić na tory?? Niestety, nasz motorowy Adam, nie chciał podjąć wyzwania i pobić rekord w ciągnięciu wykolejonego tramwaju po asfalcie... na przykład do Matecznego.
Jadąc "po Bożemu" po torach, dotarliśmy na Mateczny, potem do Łagiewnik gdzie skierowaliśmy się do Borku Fałęckiego. Kolejny fotostop odbył się w miejscu nieistniejących od lat zakładów Solvay.

W drodze do Bor...

Przed pętlą w Borku Fałęckim przepuściliśmy liniowe 22, po czym nasz N8C zaczął pozować do zdjęć.

Gdański N8C wje...

W Borku Fałęckim zabawiliśmy stosunkowo krótko. Nie mogąc jechać przez Kapelankę, skierowaliśmy się do centrum Krakowa przez ulicę Kalwaryjską. W planie mieliśmy dotrzeć do Bronowic Małych, jadąc trasą linii numer 8. Pod "Koroną" stanęliśmy jednak w chwilowym zatrzymaniu. Szybko okazało się, że jakiś samochód osobowy zajechał drogę tramwajowi linii 71, w rezultacie czego doszło do kolizji. Zatrzymanie nie trwało zbyt długo i po chwili mogliśmy ruszać dalej. Na fotostop zdecydowaliśmy się stanąć na ulicy Franciszkańskiej, pod oknem papieskim.

Na ulicy Franci...

Tu jednak dość szybko przegoniły nas liniowe tramwaje, więc już pędziliśmy dalej w stronę Widoku. Zostawiając tramwaje w tyle, mogliśmy spokojnie zatrzymać się na fotostop przy pętli w Bronowicach Starych. Tu nadarzyła się okazja sfotografowania gdańskiego N8C wraz z jednym z najnowszych krakowskich Bombardierów.

Spotkanie gdańs...

Na horyzoncie zaczęła majaczyć trzynastka, więc skierowaliśmy się jak najszybciej na pętlę w Bronowicach Małych. Czas nas nieco gonił, więc zrobiliśmy tu szybki fotostop i rozpoczęliśmy powrót do centrum Krakowa.

W Bronowicach M...

W zasadzie plan imprezy mieliśmy już zrealizowany. Na koniec pozostała mała niespodzianka, którą bardzo chcieliśmy zrealizować. Na razie jednak pędziliśmy przez centrum bez postojów. Na fotostop zatrzymaliśmy się jeszcze na rondzie Mogilskim.

Na rondzie Mogi...

Niespodzianką miał być przejazd po nieużywanym liniowo łuku na rondzie Czyżyńskim, umożliwiającym skręt w prawo z alei Jana Pawła II w aleję Pokoju. Zwrotnica wjazdowa na pierwszy rzut oka wyglądała na dość zadbaną, torowisko nie było zbyt zasypane ziemią, więc po szybkim oczyszczeniu, mogliśmy rozpocząć najazd.

Gdański N8C na ...
Gdański N8C na ...

Łuk udało się szczęśliwie zaliczyć bez żadnych problemów. Warto zaznaczyć, że była to najprawdopodobniej druga próba przejazdu tramwajem po tym łuku. Pierwszej również dokonali miłośnicy podczas zamkniętego przejazdu wagonem N - 26 w ubiegłym roku.

 

Tym sposobem znaleźliśmy się na alei Pokoju i niemal od razu musieliśmy uciekać przed liniowym N8S na linii 72. Nasz tramwaj niemal każdego dnia kursuje po alei Pokoju, więc ludzie przyzwyczaili się do jego widoku. Gdy więc tylko zobaczyli kremowo-czerwony wagon na horyzoncie, od razu przymierzali się do wsiadania nie patrząc ani na wyświetlacz, ani na to, że tramwaj nie ma najmniejszej ochoty zatrzymać się na przystanku.

 

Jednak najbardziej zmiażdżyła nas kobieta stojąca na przystanku "Ogródki Działkowe n/ż". Widząc nadjeżdżający tramwaj, odwróciła się do niego tyłem, po czym od niechcenia machnęła ręką. Jakie było jej zdziwienie, gdy gdański N8C przejechał przystanek i zatrzymał się na łuku, tuż przed następnym przystankiem.

Fotostop w alei...

Podczas gdy my robiliśmy zdjęcia, kobieta podążyła w kierunku stojącego tramwaju i po chwili razem z nami zaczęła się do niego ładować. Doszło do krótkiej wymiany zdań, jednak w końcu nie chcieliśmy sobie psuć humoru i podrzuciliśmy nadprogramowego pasażera na ulicę Fabryczną. Kobieta początkowo zaczęła w prawdzie protestować, jak można nie zatrzymać się na przystanku. Jednak, gdy usłyszała, że właściwie to powinna zapłacić 20 złotych za przejazd, to najpierw nieśmiało stwierdziła, że ona jeździ za darmo, a potem już na szczęście siedziała cicho.

 

Wysadziliśmy pasażerkę na Fabrycznej, powstrzymaliśmy kolejnego pasażera przed wejściem do wagonu i w końcu pojechaliśmy na końcówkę tuż przed rondem Grzegórzeckim. Tu mieliśmy do wykonania nie lada zadanie. Trzeba było bowiem zmienić kierunek wykorzystując lukę pomiędzy liniowymi tramwajami 72, tak aby nie zablokować żadnego z nich. Skład stojedenastek, widząc nadjeżdżający gdański N8C, szybko zaczął się zbierać z przystanku. My w międzyczasie wysiedliśmy i przymierzyliśmy się do zdjęć.

Spotkanie gdańs...

Stojedenastki opuściły jednotor, dzięki czemu my mogliśmy na niego wjechać. Gdy tylko tramwaj minął zwrotnicę, motorowy szybko przeszedł do drugiej kabiny i od razu zaczął opuszczać jednotorowy odcinek. Z tyłu czekał bowiem liniowy 72.

Tym razem spotk...

Zmiana kierunku na alei Pokoju udała się bez paraliżu komunikacji miejskiej na całym ciągu, więc zadowoleni zrobiliśmy ostatnie fotki naszego tramwaju i rozpoczęliśmy zjazd do zajezdni w Nowej Hucie, gdzie dotarliśmy tuż po godzinie 17.

Pożegnalna fotk...

Gdański N8C bez problemu przeszedł jazdy próbne przygotowane przez miłośników krakowskiej komunikacji miejskiej. Nie rozbiliśmy ani nie zniszczyliśmy nie swojego tramwaju, wbrew obawom niektórych. Pogoda dopisała, uczestnicy nieco mniej, ale za to podczas imprezy panowała świetna, kameralna atmosfera.

 

Na koniec tradycyjnie zostawiłem podziękowania. Przede wszystkim dla Zakładu Komunikacji Miejskiej z Gdańska, który wyraził zgodę na przejazd specjalny dla miłośników komunikacji w Krakowie. Dziękuję również krakowskiemu MPK za udostępnienie nam gdańskiego tramwaju i przetrwanie bez niego z obsługą alei Pokoju przez jeden dzień. Dziękuję Adamowi Uliaszowi, naszemu niestrudzonemu motorniczemu, który nie pierwszy już raz pokazał, że jest doskonałym fachowcem, będącym w stanie sprostać wszelkim naszym zachciankom. Dziękuję w końcu uczestnikom przejazdu, którzy postanowili wziąć udział w imprezie.

 

Cóż, wygląda jednak na to, że imprezy tramwajowe w naszym mieście nieco spowszechniały . Stąd, chyba nieprędko dojdzie do jakiegoś kolejnego przejazdu dla sympatyków komunikacji miejskiej w Krakowie.

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 391 gości oraz 1 użytkownik.