/** */

Wydarzenia

Powitanie wiosny z najstarszymi krakowskimi tramwajami - 30.03.2008

W niedzielę, 17 października 2004 roku, odbyła się impreza, którą uznaliśmy za wzór, istny majstersztyk, jeśli chodzi o przejazdy dla miłośników krakowskiej komunikacji miejskiej. Przez cały dzień woziliśmy się wtedy dwiema stodwójkami, w 35-tą rocznicę ich wprowadzenia do eksploatacji w Krakowie. Pogoda wprawdzie nie dopisała, za to nam udała się rzecz prawie niemożliwa - synchronizacja dwóch tramwajów na ulicach miasta i to przy normalnym ruchu tramwajowym. To wtedy mogliśmy sfotografować dwie stodwójki naprzeciw siebie na "wiaduktach" czy w Rynku Podgórskim, jednak to słynny fotostop pod wiaduktem przy Hali Targowej przeszedł do historii. Praca przy układaniu rozkładu jazdy oraz niesamowita dokładność motorowych sprawiła, że udało się tego wszystkiego dokonać. Niemal cztery lata po tamtym sukcesie, postanowiliśmy powtórzyć imprezę i znów ustawić dwa wagony naprzeciw siebie w samym centrum Krakowa. Teraz jednak zdecydowaliśmy się podnieść poprzeczkę. Wybraliśmy bowiem dwa najstarsze, a więc najwolniejsze i najtrudniejsze w prowadzeniu pojazdy, a także zaplanowaliśmy znacznie więcej fotosopów.

 

Impreza najstarszymi i zarazem najpiękniejszymi krakowskim wagonami: SN1 - 37 z 1912 roku oraz LH - 1076 z 1924 planowana była odkąd tylko Linke-Hofmann powrócił do stanu czynnego. Niestety, wciąż brakowało czasu i były inne okazje, stąd przejazd ten ciągle odsuwaliśmy w czasie. Pod koniec marca chcieliśmy zrobić przejazd autobusem, w miejsce równie słynnych imprez "IKARUSEM ekstremalnie". Niestety, okazało się, że autobus trzeba będzie nieco odsunąć w czasie. Dzięki temu jednak zrodził się pomysł powrotu do wspólnej wycieczki SN1 i LH. Idea wprowadzona została w życie w iście ekspresowym tempie i tak od pomysłu do dnia realizacji czyli niedzieli 30 marca 2008 roku, minęło dosłownie... 10 dni.

 

Niedziela, 30 marca, przywitała nas ładną, słoneczną pogodą i... zmianą czasu. Stąd, poranek rozpoczął się u mnie wyjątkowo wcześnie bo już o 5:30, przynajmniej według starego czasu. Mimo to, samopoczucie dopisywało, głównie dzięki zwiększającej się z minuty na minutę temperatury. W końcu przyszła bowiem do nas wiosna. A pomyśleć, że pierwotnie rozważaliśmy zrobienie imprezy w sobotę. Jednak zmieniliśmy plany, w rezultacie czego powitaliśmy wiosnę bardzo wiosenną pogodą.

 

W zajezdni w Nowej Hucie zjawiliśmy się tuż po godzinie 9:20. Wraz z współorganizatorem, Pawłem Paruchem, na początek dnia sfociliśmy sobie wagon N8S wyjeżdżający do obsługi linii 11. Tymczasem przy hali stał już jeden z naszych motorniczych. "Gonzo", bo pod tym pseudonimem znany jest wszem i wobec, pracuje w zajezdni Podgórze. Specjalnie dla nas postanowił jednak pojeździć gościnie w barwach Nowej Huty. Krakowskie zabytki w ubiegłym roku zgromadzone zostały bowiem właśnie w tej zajezdni. Po chwili, dołączył do niego Adam. Obaj panowie już nie jeden raz uczestniczyli w naszych przejazdach, a więc doskonale wiedzieli co ich czeka. My z kolei byliśmy pewni, że naszymi wagonami pokierują fachowcy, którzy bez problemów zrealizują nasze, nawet najbardziej szalone i skomplikowane plany.

 

Z zajezdni w Hucie wyjechaliśmy dość nietypowo, bo... tyłem. Tak było najprościej. Oba wagony wycofały się przez pierwszą bramę. Takie rozwiązanie szczególnie nas cieszyło, gdyż mogliśmy podstawić uczestnikom przejazdu tramwaje już o godzinie 9:40, nie blokując jednocześnie przy tym wyjazdów nas linie, które w niedziele odbywają się nawet o godzinie 10 rano.   

Nietypowo ustaw...

O godzinie 10 od strony Wzgórz Krzesławickich przejechał tramwaj linii 4, dzięki czemu mogliśmy ruszać w trasę. Nasze tramwaje wycofały na torowisko przy ulicy Ujastek, zmieniliśmy kierunek i obraliśmy cel na Plac Centralny. Wagon LH, znany ze swoich zaników hamowania, wiódł prym w naszym korowodzie. Doszliśmy do bowiem do wniosku, że w sytuacji kryzysowej lepiej rozbić jeden zabytkowy tramwaj niż od razu dwa ;P

Rozpoczynamy im...

Pod Kombinatem skręciliśmy w aleję Solidarności i rozpoczęliśmy zjazd w kierunku Placu Centralnego. Tam miał się odbyć pierwszy fotostop. Na rozgrzewkę postanowiliśmy bowiem jechać na nieużywaną liniowo pętlę w Bieńczycach. To miało jednak nastąpić za kilka chwil.

Na Placu Centra...

Po krótkim postoju w centrum Nowej Huty, skierowaliśmy się aleją Andersa na pętlę w Bieńczycach, wzbudzając naszymi dwoma zabytkami wszechobecną sensację wśród przechodniów. Na Bieńczycach wagon LH zajął dużą pętlę. Gracówkę chcieliśmy ustawić na małej, jednak wystąpiły problemy z dobiciem zwrotnicy. Szybka akcja jej przeczyszczania oraz znalezienie drewnianego klina, spowodowały, że po chwili oba tramwaje stały obok siebie i pozowały do zdjęć.

Pętla Bieńczyce...

Na Bieńczycach spędziliśmy trochę czasu. Zgodnie z rozkładem jazdy, musieliśmy bowiem przepuścić tramwaj linii 20, który niebawem nadjechał. Podążyliśmy tuż za nim. Kolejny fotostop odbył się na przystanku przy DH Wanda.

Fotostop pod Wa...

Tu jednak nie postaliśmy sobie zbyt długo. Na przystanek podjechała bowiem dziewiątka i trzeba było uciekać przed liniowym tramwajem. Po dojechaniu na rondo Kocmyrzowskie skręciliśmy w ulicę Bieńczycką, a na rondzie Czyżyńskim skierowaliśmy się w aleję Jana Pawła II. Udało nam się dość sporo odjechać od dziewiątki, jednak po kółkach zaczęła nam deptać piątka. Stąd, bez postojów dotarliśmy na ulicę Rakowicką, gdzie zaplanowany został pierwszy fotostop z ustawieniem naszych tramwajów naprzeciw siebie. LH podążył na pętlę, by zawrócić. SN1 tymczasem stanął sobie w okolicach przystanku "na żądanie" w oczekiwaniu na powrót drugiego zabytka. W międzyczasie od strony Cmentarza Rakowickiego nadjechał wagon N8S na linii numer 2, który oczywiście uwieczniliśmy na zdjęciach.

W oczekiwaniu n...
Linke-Hofmann i...

Stojące obok siebie tramwaje zupełnie zablokowały ruch na ulicy Rakowickiej, stąd nie mogliśmy zbyt długo cieszyć się ich widokiem. Ekipa jadąca w LH, załadowała się do swojego wagonu i podążyła w kierunku centrum miasta. W planach mieli objazd Plant dookoła, aby ustawić się do wspólnego fotostopu na placu Wszystkich Świętych. My tymczasem pojechaliśmy na pętlę. Doszło więc do pierwszego tego dnia, rozdzielenia naszych tramwajów. Takie postępowanie było konieczne, aby umożliwić sfotografowanie obu wozów naprzeciw siebie w innych punktach miasta.

Odpoczynek na p...

Na pętli daliśmy odsapnąć naszemu staruszkowi. Po nieco dłuższej sesji fotograficznej, leniwie udaliśmy się w kierunku centrum. Kolejny wspólny fotostop zaplanowany został na placu Wszystkich Świętych. Mając jednak czas, postanowiliśmy wcześniej wykonać jeszcze kilka fotek. Po wyjechaniu z ulicy Rakowickiej, zatrzymaliśmy się na chwilkę na ulicy Lubicz.

Krótki fotostop...

Po dojechaniu pod Dworzec Główny skręciliśmy w lewo i po chwili byliśmy pod Pocztą Główną. Na skrzyżowaniu przy dawnym kinie "Wanda" mieliśmy puścić szóstkę. Ta się jednak spóźniała, co wykorzystaliśmy do zrobienia kolejnych zdjęć.

Podjazd ulicą D...

Trochę zaczęliśmy się niepokoić, bo od punktualności innych, liniowych tramwajów, zależał sukces naszych wspólnych fotostopów, a plac Wszystkich Świętych był akurat jednym z bardziej newralgicznych punktów na naszej trasie. Szóstka w końcu jednak przyjechała, dzięki czemu mogliśmy podążyć tuż za nią. Na placu przy Urzędzie Miasta już oczekiwał na nas LH.

Kolejny wspólny...

Tłumy ludzi, taksówkarze i wszechobecne samochody nie ułatwiały nam robienia zdjęć, jednak w końcu się udały. LH musiał się niestety dość szybko ewakuować, ponieważ od strony Filharmonii nadjechał liniowy tramwaj. My tymczasem mieliśmy trochę czasu i spokojnie mogliśmy zabierać się za objeżdżanie Plant. Na krótki fotostop postanowiliśmy się jeszcze zatrzymać na ulicy Straszewskiego, tuż za Filharmonią.

Na ulicy Strasz...

LH w międzyczasie zjechał pod Pocztę Główną, by przez Dworzec Główny udać się na pętlę przy Dworcu Towarowym. Wcześniej jednak tramwaj zatrzymał się na krótki fotostop na wydzielonym odcinku torowiska, za Politechniką.

Fotostop na now...

Gracówka spod Filharmonii udała się na rundkę wokół Plant. Pod Dworcem Głównym skręciliśmy w lewo i podążając za jadącym kilka minut LH, skierowaliśmy się na Dworzec Towarowy. Wcześniej jednak, stanęliśmy na krótki fotostop na ulicy Pawiej.

Gracówka na Paw...

Dworzec Towarowy to odremontowana w ubiegłym roku pętla, która jest praktycznie niewykorzystywana. Za to wprost uwielbiają ją miłośnicy komunikacji, gdyż skomplikowany układ torowy umożliwia ciekawe ustawienia pojazdów, jak również pozwala na dłuższe postoje na nieużywanych liniowo torach. Także i tym razem postanowiliśmy skorzystać z możliwości zrobienia ciekawych ujęć w tym miejscu. Nasze tramwaje najpierw pozowały do fotek, po czym postanowiliśmy sobie zrobić wspólne, pamiątkowe zdjęcie w tym miejscu.

Pamiątkowa zdję...

Po trwającej kilkanaście minut sesji fotograficznej, nasze tramwaje znów się rozdzieliły. LH skierował się na ulicę Pawią, SN1 w ulicę Długą. Celem był wspólny fotostop pod Barbakanem. Pasażerowie Gracówki, podczas jazdy w stronę Plant, postanowili się jeszcze zatrzymać na krótkie zdjęcia na Pędzichowie.

Szybki fotostop...

Na skrzyżowaniu Basztowej i Długiej mieliśmy puścić czternastkę. Z daleka widzieliśmy skład stopiątek, który jechał w rozkładzie interesującego nas tramwaju. Domyślaliśmy się, że jest to wspomniana wcześniej czternastka. Nieco później okazało się, że się myliliśmy. Na razie jednak skręciliśmy w Basztową, by zatrzymać się pod Barbakanem. Od strony Dworca Głównego po kilku sekundach nadjechał LH.

Fotostop pod Ba...

Rozpoczął się kolejny wspólny fotostop. Niestety, szybko zauważyliśmy, że do naszych zdjęć dołączyła czternastka, opóźniona jakieś trzy minuty jak nie więcej. Doszliśmy jednak do wniosku, że skoro motorniczy nie umie utrzymać się rozkładu i jeździ na opóźnieniu, to mu nie zrobią większej różnicy te kolejne 2-3 minuty w plecy. Tymczasem, jeżdżące tam i z powrotem samochody nie ułatwiały szybkiego robienia zdjęć. W końcu jednak się udało.
Linke-Hofman podążył bezpośrednio w kierunku Bronowic. Gracówka musiała kolejny już raz objechać Planty, by dotrzeć na tę końcówkę. 

Spotkanie Gracó...

Na Bronowicach znów zaplanowana została nieco większa przerwa, spowodowana oczekiwaniem na odjazd tramwajów linii 14 i 24. Dzięki temu jednak mogliśmy się nacieszyć letnią pogodą, która zachęcała do przebywania na powietrzu.

SN1 i LH na pęt...

Nieco kłopotu narobił nam w międzyczasie motorniczy linii 24, który podstawił się na stanowisko dla wsiadających, jednak po chwili wycofał swój tramwaj, dzięki czemu LH mógł odjechać nieco wcześniej z Bronowic. Gracówka miała wyruszyć parę minut później. Znów związane to było z kolejnym fotostopem naprzeciw siebie.
Z Bronowic wyruszyliśmy tuż za liniowym 24. Do Bagateli dojechaliśmy bez postojów. Tu mieliśmy przepuścić piętnastkę, która już stała na przystanku od strony Dunajewskiego. Małe opóźnienie LH i przepuszczanie osiemnastki spowodowało, że wspólny fotostop odbył się nieco bliżej Cichego Kącika, w alei 3 Maja.

Spotkanie w ale...

Wydzielone torowisko zachęcało do różnych ciekawych pomysłów, więc gdy padło hasło wspólnych wyścigów tramwajowych, nie zastanawialiśmy się długo. Motorowy w LH zmienił "czoło" i po chwili dwa tramwaje stanęły do szybkiego wyścigu. Na hasło "start" oba wozy ruszyły, jednak Gonzo wziął Adasia sposobem i nie ustawił nastawnika na ostatnim kontakcie. Adamowi wyłączył się nadmiarowy, dzięki czemu Podgórze i Gracówka, były górą. Rewanżu na razie nie zaplanowano.

Wyścig tramwajó...

Po zakończeniu wyścigu, LH udał się na Salwator. My tymczasem przystanęliśmy na chwilę na Cichym Kąciku.

Cichy Kącik.

Stamtąd udaliśmy się również na Salwator, w ślad za LH. Na miejscu okazało się, że na pętlę nie dotarła jedynka, stąd początkowo oba tramwaje ustawione zostały na jednym torze. Przepuściliśmy skład wiedeński, który po krótkim oczekiwaniu nadjechał, Gracówka wycofała się przed pętlę i zaraz wjechała na drugi tor. Rozpoczęła się kolejna sesja fotograficzna.

Na Salwatorze.

Na pętli szybko zjawiła się liniowa dwójka i szóstka, stąd zaczął się robić mały tłok. Przepuszczona przez nas jedynka w końcu opuściła Salwator, więc mogliśmy ruszać jej śladem. Pod Jubilatem udało nam się przejechać w trzy tramwaje na jednym świetle. Pod Filharmonią nie było już tak łatwo. Wprawdzie pod Kurią nie stanęliśmy na fotostop, jednak podczas imprezy uczestnicy wielokrotnie fotografowali jeden z tramwajów z pokładu drugiego wozu. Dzięki temu udało mi się uchwycić na zdjęciu wagon LH na ulicy Franciszkańskiej.

Ruchomy fotosto...

Pod Pocztą Główną dogoniliśmy znajomą jedynkę i deptając jej po kółkach, dotarliśmy na skrzyżowanie ulicy Starowiślnej i Dietla. Wiedeniec skręcił w lewo, a my udaliśmy się na jedyną uliczną pętlę w Krakowie, usytuowaną w ulicy Dajwór i św. Wawrzyńca. Na fotostop zatrzymaliśmy się najpierw na ulicy Dajwór.

LH i SN1 na Daj...

Tu naszymi pojazdami szybko zainteresowała się wycieczka... Żydów. Panowie w charakterystycznym ubiorach i uczesaniu, postanowili sobie porobić zdjęcia na tle naszych tramwajów. Jednocześnie doszło do wymiany e-maili i stron www. Początkowo chcieliśmy przepuścić autokary z żydowską wycieczką, jednak te wciąż oczekiwały na spóźniających się członków grupy. Stąd zdecydowaliśmy się wjechać w ulicę św. Wawrzyńca, a podążający za nami autobus, szybko zablokował ruch na całej ulicy.

Na pętli przy u...

Niestety, zaparkowane na torowisku samochody, uniemożliwiły nam ustawienie tramwajów obok siebie. Równocześnie, LH był pierwszy, więc musieliśmy dokonać zmiany planów. Wszystko wiązało się bowiem z kolejnym wspólnym fotostopem, tym razem w Rynku Podgórskim. Pierwotnie to Gracówka miała zatoczyć koło przez ulicę Dietla i Krakowską, a LH podążyć bezpośrednio na Podgórze przez most Powstańców Śląskich. Zła kolejność tramwajów oraz brak możliwości wyprzedzenia, skutkowały zamianą rozkładów jazdy. LH opuścił więc ulicę św. Wawrzyńca jako pierwszy. SN1 wyruszył w stronę Rynku Podgórskiego kilka minut później. Na szczęście, małe zamieszanie nie spowodowało żadnych problemów i po chwili oba tramwaje pozowały na zdjęć w Rynku Podgórskim. 

Tradycyjny foto...

Rozkład jazdy linii tramwajowych przebiegających przez centrum Starego Podgórza został bardzo dogodnie ustawiony wobec miłośników, stąd mogliśmy spędzić w tym miejscu sporo czasu. W końcu trzeba było jednak ruszać w dalszą drogę. W tym momencie doszło do kolejnego rozdzielenia się tramwajów. Było to związane z kolejnym wspólnym fotostopem, zaplanowanym na rondzie Grzegórzeckim. LH pojechał zawrócić na Dąbie. Gracówka skierowała się do Łagiewnik. SN1, przed dotarciem do celu, zatrzymał się jeszcze na jeden krótki fotostop na skrzyżowaniu ulicy Wadowickiej i Rzemieślniczej.

Gracówka na skr...

W Łagiewnikach mieliśmy rozkładowe 15 minut postoju, więc spędziliśmy na tej pętli sporo czasu. Przed jej opuszczeniem, przepuściliśmy jeszcze tramwaj numer 40 i 23. Chcieliśmy bowiem sfotografować na ulicy Rzemieślniczej wóz N8S na linii 11.

Na pętli w Łagi...

Tymczasem ekipa z LH fotografowała swój tramwaj na pętli Dąbie.

Linke-Hofmann n...

Niskopodłogową jedenastkę udało się złapać bez większych problemów. Za to jednak musieliśmy odpuścić fotostop na moście Piłsudskiego. Po dojechaniu na skrzyżowanie ulicy Krakowskiej i Dietla skręciliśmy w prawo, obawiając się trochę, czy już pojechał tramwaj linii 22. Tego jednak nie było widać, za to na skrzyżowaniu ulicy Dietla i Starowiślnej musieliśmy odczekać dłuższą chwilę na spóźnioną jedenastkę.

Gracówka przed ...

Opóźniona jedenastka w końcu nadjechała, jednak my coraz poważniej zaczęliśmy się obawiać o wspólny fotostop na przebudowywanym rondzie Grzegórzeckim. Wszystko jednak ułożyło się dobrze i udało nam się sfotografować oba tramwaje obok siebie, jednocześnie nie blokując ruchu liniowych pojazdów.

Na przebudowywa...

Na tym właściwie impreza miała się zakończyć. Gracówka podążała już bowiem prostą drogą w kierunku Huty. LH musiał pojechać jeszcze pod Dworzec Główny, by przez ulicę Lubicz, Mogilską i aleję Jana Pawła II dotrzeć do zajezdni. W SN1 zrodził się jednak pomysł wycieczki na... Pleszów. Zapytaliśmy się Gonza, kiedy ostatnio był na tej końcówce. Z przerażoną miną stwierdził, że dawno. Do odważnych świat należy i po chwili nasz tramwaj pędził w kierunku Kopca Wandy i Pleszowa. LH oczywiście podążył w jego ślady. Minęliśmy rondo Czyżyńskie, plac Centralny i kopiec Wandy. Tuż za nim zatrzymaliśmy się na fotostop.

W drodze do Ple...

Motorowi podgórscy obecnie w ogóle nie docierają na pętlę w Pleszowie, stąd naszego prowadzącego dość mocno zdziwił nadzwyczaj dobry stan torowiska. Mimo to, z niezbyt dużą prędkością podążaliśmy w kierunku tej wysuniętej najbardziej na wschód krakowskiej końcówki tramwajowej. Na miejscu musieliśmy trochę odczekać na Linke-Hofmanna. Te jednak w końcu nadjechał. Jeszcze tylko małe manewry, które umożliwiły ustawienie obu tramwajów obok siebie i już rozpoczynaliśmy robienie zdjęć.

Najstarsze krak...

Zadowoleni z siebie i z udanej imprezy, skierowaliśmy się w końcu do zajezdni w Nowej Hucie. Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić szybkiego fotostopu na ulicy Igołomskiej.

Kawalkada tramw...

Również zdjęcia jednego tramwaju z pokładu drugiego wychodziły na tej trasie całkiem nieźle.

LH w okolicach ...

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy, tak i nasza impreza w końcu dotarła do szczęśliwego finału. Punktualnie o godzinie 17:00, SN1 i LH, całe i zdrowe, dotarły do bramy zajezdni w Nowej Hucie, gdzie siedem godzin wcześniej rozpoczynaliśmy naszą wycieczkę. Tu zakończyła się impreza.

Przed bramą zaj...

Każda kolejna impreza ugruntowuje nas w przekonaniu, że wciąż staramy się utrzymywać tendencję wzrostową, jeśli chodzi o poziom naszych przejazdów, zarówno tramwajowych jak i autobusowych. Z tramwajami jest jednak szczególnie trudno. Tu każda pomyłka może kosztować zaniechaniem fotostopu. Zbyt wiele zależy też od innych czynników, takich jak punktualna jazda innych, liniowych pojazdów. Równocześnie, nie możemy zablokować miasta, zatrzymując się na fotostopy w samym centrum, na najbardziej obciążonych arteriach. Mimo to, wciąż udaje nam się robić coraz lepsze imprezy, na których przez cały czas panuje doskonała atmosfera.

 

Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie fantastyczni uczestnicy, którzy i tym razem nie zawiedli, zarówno pod względem frekwencji, jak i zachowanie oraz zdyscyplinowania na fotostopach. Dzięki temu można było wykonać wszystkie zaplanowane fotostopy i równocześnie odbyć nadprogramową wycieczkę do Pleszowa. Ogromne podziękowania dla motorowych: Piotra i Adama, którzy kolejny raz udowodnili, że są mistrzami w swym fachu. Jazda zgodnie z rozkładem co do minuty przez cały dzień, niemal stuletnimi tramwajami, nie jest zadaniem łatwym. Mimo to, udało się i chwała im za to. Sukces imprezy to przede wszystkim ich zasługa. Podziękowania dla kolegi Pawła Parucha, który tradycyjnie ułożył rozkład jazdy i kolejny raz udowodnił, że da się zatrzymać dwa tramwaje w centrum miasta, równocześnie nie paraliżując ruchu normalnych pojazdów. W końcu podziękowania dla pracowników Stacji Obsługi Nowa Huta za przygotowanie obu tramwajów do wyczerpującej jazdy oraz dla Zarządu MPK S.A. w Krakowie za wypożyczenie kolejny już raz zabytkowych pojazdów miłośnikom na przystępnych warunkach.

 

Sezon imprezowy w 2008 roku dopiero się zaczyna, a my już mamy dwie bardzo udane wycieczki za sobą. Aż boję się myśleć, co będzie później... ;) Do zobaczenia na kolejnych imprezach!!

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 412 gości oraz 1 użytkownik.