Wydarzenia
Dzień Wszystkich Świętych w Krakowie - 1.11.2007
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: niedziela, 01, kwiecień 2018 12:00
- PSMKMS
- Odsłony: 1058
Wbrew temu co się powszechnie uważa, pierwszy listopada nie jest smutnym świętem. W tradycji katolickiej, w której wszak Wszystkich Świętych jest jednym z najważniejszych świąt, w dniu tym powinniśmy pamiętać o wszystkich tych, którzy cieszą się już życiem wiecznym. Zmarłych wspomina się dopiero dzień później, drugiego listopada w Dzień Zaduszny i to właśnie wtedy winno się zatrzymać na chwilę w zadumie nad tymi, którzy odeszli.
Wszystkich Świętych ma też kilka innych aspektów. Dla policji i wszelkich innych służb, jak również dla pracowników przedsiębiorstw komunikacyjnych w całym kraju, jest to chyba najbardziej wytężony dzień w całym roku. O tych sprawach pisałem już nie jeden raz, podczas relacji z pierwszego listopada w minionych latach. Wszystkich Świętych, to w końcu nieoficjalny dzień Miłośnika Komunikacji Miejskiej, który pozwoliłem sobie nadać sam wiele lat temu. I tak w istocie jest. To właśnie wtedy rzesze miłośników wyruszają z aparatami na ulice miasta i to niezależnie od pogody, by zachować dla potomnych wszelkie nietypowe linie i składy kursujące w zasadzie tylko w jeden dzień w roku. Od kilku lat, krakowskich miłośników wspomagają również sympatycy komunikacji z Wiednia, którzy także w tym roku, kolejny już raz przybyli do naszego miasta na zdjęcia. Tak więc dla miłośników komunikacji, nie dość że jest to święto radosne, to jeszcze niemal rodzinne. Wszyscy spotykamy się to na Rakowickiej, na "wiaduktach" czy też w Batowicach. Witamy się z motorowymi i kierowcami, wymieniamy kilka przyjaznych zdań z pracownikami nadzoru ruchu, czy w końcu z policjantami, zdumionymi jak można w dniu Wszystkich Świętych fotografować tramwaje. Wszystko to sprawia, że pierwszy listopada jest jednym z najbardziej niezwykłych świąt w roku, w trakcie którego nawet mimo beznadziejnej pogody, zawsze z wielką ochotą wychodzę z aparatem na miasto.
Relację z tegorocznego dnia Wszystkich Świętych postanowiłem tym razem ograniczyć wyłącznie do 1 listopada. Powód takiego postępowania jest dość prosty, tę samą zasadę przyjął bowiem krakowski Zarząd Dróg i Transportu, który obecnie odpowiada za funkcjonowanie komunikacji miejskiej w naszym mieście. W rezultacie, dodatkowe cmentarne linie tramwajowe i autobusowe funkcjonowały wyłącznie w dniu 1 listopada. W Zaduszki, komunikacja wprawdzie jeździła według normalnych rozkładów jazdy, jednak jak nie trudno było przewidzieć, w okolicach cmentarzy okazało się to być niewystarczające. Tym tematem zajmę się jednak na końcu relacji, na razie zapraszam na przegląd tego, co jeździło po ulicach Krakowa w dniu Wszystkich Świętych.
Tradycyjnie już, pierwszego listopada na miasto wyjeżdża znacznie więcej trójskładów niż kiedykolwiek indziej w ciągu roku. Pociągi 3x105Na w tym roku w całości obsługiwały linie numer 91, 92, 93, 94, 95 i 96. Składy 2x105Na pojawiły się na liniach numer 2, 3, 4, 8, 9, 10, 14 i 19. Pociągi GT6+B4 w stuprocentowej frekwencji (co nie jest niczym niezwykłym w przypadku tych porządnych i niestety często niedocenianych wagonów) pojawiły się na linii numer 1. Jedynkę, jak również linie numer 4, 14, 22, a także trzy brygady linii numer 9, obsługiwały pociągi wiedeńskie E1+c3. Wozy E1 pojawiły się na linii 15, które uzupełniane były GT6 solo, kursującymi również na liniach numer 10, 16, 18, 20 i 21. Bombardiery pojawiły się na liniach numer 3, 6, 8, 12 i 23. Linie numer 13 i 34 tym razem nie kursowały.
Niewątpliwie jednak największym hitem tegorocznego dnia Wszystkich Świętych było skierowanie do obsługi dwóch brygad linii 10 wagonów N8S. Tym sposobem, po raz pierwszy w historii, wagony niskopodłogowe obsługiwały normalną linię tramwajową, kursującą do Nowej Huty. Brygadę 10-03 obsługiwał wóz 3302, a brygadę 10-04 wóz 3303. Oba tramwaje, przez większą część dnia zobaczyć można było z numerem 40, czyli w wydłużonej wersji dziesiątki do Borku Fałęckiego. Pojazdy przez cały 1 listopada sprawowały się bez zarzutu i wielka szkoda, że w ciągu roku marnują się na dwójce. W weekendy spokojnie mogłyby bowiem jeździć na dziesiątce. Poniżej prezentuję największe ciekawostki tramwajowego tegorocznego dnia Wszystkich Świętych.
Największe hity tegorocznego 1 listopada mamy już za sobą, więc zajmijmy się tym, co nie wyróżniało się w stosunku do dni Wszystkich Świętych w minionych latach.
Dzień Wszystkich Świętych to oczywiście trójskłady i to w ilościach hurtowych. Poza wysłaniem wszystkich stałych ufoków, w obu krakowskich zajezdniach łączone są dodatkowe pociągi trójwagonowe. Nie inaczej było w tym roku. Wśród ciekawych składów z zajezdni Nowa Huta warto wspomnieć o: 372+360+361, 373+394+395, 382+381+380, 383+371+370, 472+436+439, 475+392+393 i 476+399+398. Zajezdnia Podgórze, eksploatująca obecnie znacznie więcej trójskładów niż jeszcze rok temu, ograniczyła się do nieco mniejszej liczby nadzwyczajnych ufoków: 736+737+828, 770+771+832, 786+788+789, 796+797+942, 827+850+851 i 831+835+836.
Dzięki tym nadzwyczajnym połączeniom, w wielu wypadkach oglądać mogliśmy na ulicach Krakowa trójskłady w reklamach. Pojawiły się nawet pociągi złożone z wagonów posiadających tę samą reklamę. Wielka szkoda, że na codzień po Krakowie nie kursują takie reklamowe ufoki. Poniżej prezentuję zdjęcia dodatkowych trójskładów. Na początek zajezdnia Nowa Huta.
Zajezdnia Podgórze w dniu 1 listopada mogła poszczycić się nieco mniejszą liczbą nadzwyczajnych ufoków, jednak i tu pojawiło się kilka ciekawostek.
Pierwszy listopada, to nie tylko tramwaje. Największy krakowski cmentarz w Batowicach, co roku obsługiwany jest wyłącznie przez autobusy. Tegoroczny dzień Wszystkich Świętych zdecydowanie różnił się jednak od poprzednich. Zabrakło bowiem pewnych autobusów, które dotychczas nieodłącznie kojarzyły się z 1 listopada. Tak, w tym roku po raz pierwszy na Batowicach nie było Ikarusów 280. Historyczne już obecnie pojazdy, do ubiegłego roku obsługiwały linie autobusowe kursujące na Batowice. Miesiąc temu jednak, ostatnie Ikarusy zakończyły eksploatację w Krakowie i w tym roku na Batowicach królowały niskopodłogowe Jelcze, Solarisy i Scanie. Dziwnie wyglądały więc Solarisy na linii 142. Wśród tegorocznych ciekawostek warto wspomnieć o Scaniach Castrosua, kursujących na linii 114 i 139 oraz o Neoplanach, które również pojawiły się na linii 139.
Tak mniej więcej wyglądała komunikacja miejska w dniu Wszystkich Świętych. Ale na tym nie koniec zdjęć z 1 listopada. Miłośnicy komunikacji miejskiej nie mogli sobie odmówić tradycyjnego już, wspólnego focenia w późnych godzinach popołudniowych w rejonie Cmentarza Rakowickiego. Nie inaczej było w tym roku. Znów spotkaliśmy się o godzinie 17, zaczynając wspólne robienie zdjęć od skrzyżowania ulicy Lubicz i Rakowickiej. Później udaliśmy się pod Akademię Ekonomiczną, która ostatnio zmieniła nazwę na Uniwersytet. Kolejnym punktem programu była pętla na Rakowicach. Później przeszliśmy przez cmentarz, aby wykonać kilka zdjęć autobusów w alei 29 Listopada. Ostatnie fotki zrobiliśmy na ulicy Pawiej.
Efekt ponad dwugodzinnego, nocnego focenia podziwiać możecie poniżej. Ja w tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim za wspólnie spędzony czas i wszystkie miłe chwile w dniu 1 listopada. Tradycyjnie życzę, abyśmy się znów spotkali w komplecie na ulicach miasta, 1 listopada 2008 roku. Do zobaczenia "...o siedemnastej na Rakowickiej pod Akademią tam gdzie zwykle...".
Tegoroczny dzień Wszystkich Świętych minął bardzo spokojnie. Pojazdy komunikacji miejskiej przez większą część dnia kursowały dość mocno dociążone, jednak to generalnie w autobusach panował większy tłok niż w tramwajach. Mimo to, pierwsze "iksy" czyli kursy które mogą być odwołane bez wcześniejszej zapowiedzi, zaczęły zjeżdżać dopiero po godzinie 17, gdy liczba pasażerów rzeczywiście znacząco zmalała. I gdyby tylko pogoda była nieco lepsza...
Na tym można by w zasadzie zakończyć relację z 1 listopada 2007. Spostrzegawczy Czytelnicy zapewne zauważyli, że w tym roku zabrakło czegoś, co było nieodłączną normą w relacjach z lat ubiegłych. Otóż, nie ma słowa na temat funkcjonowania komunikacji w innych dniach, poprzedzających 1 listopada jak i występujących tuż po nim. W minionych latach, gdy 1 listopada łączył się z innymi dniami tygodnia w długi weekend, dodatkowe linie tramwajowe i autobusowe, przynajmniej częściowo, kursowały także w pozostałe dni. W tym roku organizator krakowskiej komunikacji miejskiej czyli Zarząd Dróg i Transportu uznał, że kursowanie dziewięćdziesiątek i dziewięćsetek przykładowo 2 listopada jest zbędne. W Zaduszki tramwaje i autobusy kursowały według normalnego rozkładu jazdy. Jak nie trudno się domyślić, okazało się to być niewystarczające w przypadku Cmentarza Rakowickiego i Batowickiego. Szczególnie na Rakowicach, które obsługiwała tylko linia numer 2, od godzin przedpołudniowych dochodziło wręcz do dantejskich scen przy wchodzeniu do tramwajów. Pracownicy krakowskiego MPK od rana zgłaszali do ZDiT potrzebę wysłania dodatkowych tramwajów na miasto, jednak pracownicy Zarządu Dróg i Transportu potrzebowali niemal dwóch godzin na zweryfikowanie tych informacji. W rezultacie, przez krakowską prasę i telewizję przetoczyła się fala krytyki pod adresem ZDiT. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku uda się uniknąć tego typu błędów. Szczególnie, że dla wszystkich oczywistym jest fakt, że w Zaduszki bardzo wiele osób znów udaje się na cmentarze. Cóż, dla wszystkich poza urzędnikami ZDiT....

