Wydarzenia
Święto Bożego Miłosierdzia - 15.04.2007
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: sobota, 19, maj 2018 12:00
- PSMKMS
- Odsłony: 910
Tradycyjnie już, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, obchodzone jest Święto Bożego Miłosierdzia. W tym dniu tysiące pielgrzymów zmierzają do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Z roku na rok, przybywa chętnych, który w tym dniu pragną chociaż przez chwilę pomodlić się w łagiewnickim Sanktuarium. Zdecydowana większość z nich, w podróży do Łagiewnik, korzysta z pojazdów krakowskiego MPK.
Tegoroczna organizacja komunikacji miejskiej w Krakowie w dniu Święta Bożego Miłosierdzia w zasadzie nie różniła się od tej z minionych lat. Zarząd Transportu Miejskiego już kilka dni wcześniej poinformował o wzmocnieniu linii tramwajowych kursujących do Borku Fałęckiego. Wszystkie pociągi tramwajowe przejeżdżające obok Sanktuarium, wyposażone zostały w żółte tabliczki, informujące pielgrzymów, że właśnie tymi pojazdami można się dostać do Łagiewnik.
Zmiany i wzmocnienia dotknęły w zasadzie wszystkie linie kursujące do Borku Fałęckiego. Z linii numer 8 zniknęły wagony NGT6. Zastąpiono je tylko składami 2x105Na, co niejednokrotnie okazało się być niewystarczające. Zdecydowanie lepiej było już w przypadku linii numer 40, na którą skierowano wyłącznie składy 3x105Na. Linia numer 79 początkowo miała być obsługiwana przez pociągi 2x105Na i 3x105Na, jednak już przed godziną 11 składy podmieniono na trójskłady, które i tak kursowały dość mocno zapełnione. Wyjątkowo w niedzielę na ulice miasta wyjechała linia 23, która obsługiwana była przez wagony NGT6. Za to na linii 22 zamiast wiedeńczyków pojawiły się składy GT6+B4 i bez większego ryzyka można stwierdzić, że było to swoiste pożegnanie pociągów norymberskich z tą linią. Zapewne bowiem już nigdy więcej na linii 22 nie pojawi się aż 7 "gebelsików".
Dzięki przepięknej pogodzie, od samego rana tysiące pielgrzymów zmierzało do łagiewnickiego Sanktuarium. Już o dziewiątej rano, tramwaje jadące w stronę Borku Fałęckiego, dojeżdżały do celu załadowane po dach. Mimo to, obyło się bez większych problemów, a miłośnicy komunikacji mogli bez przeszkód fotografować sobie tramwaje na tle kwitnącej przyrody.

