/** */

Wydarzenia

Tramwajowa zamiana miejsc - część II - Kraków - 22.10.2006

W związku z uruchomieniem linii tramwajowej na Pawiej krakowskie MPK w lipcu tego roku wypożyczyło od Tramwajów Śląskich skład wozów typu 111N. W zamian do Gliwic powędrowały dwie krakowskie stopiątki. Zanim jeszcze śląskie wozy wyjechały na ulice Grodu Kraka, w głowach krakowskich miłośników zrodził się pomysł wspólnej, dwuczęściowej imprezy tramwajowej wraz z kolegami ze Śląska. Miłośnicy zrzeszeni w Krakowskim Klubie Modelarzy Kolejowych dogadali się z członkami Klubu Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym, w wyniku czego zorganizowana została dwuczęściowa impreza pod hasłem "Tramwajowa zamiana miejsc".

 


Pierwsza część przejazdu odbyła się w GOP-ie. W sobotę 8 października przez dziewięć godzin podróżowaliśmy na pokładzie krakowskiego wozu 105Na - 470 po miastach Śląska i Zagłębia. Dwa tygodnie później, w niedzielę 22 października, z rewizytą do Krakowa zawitali koledzy ze Śląska. Tym razem przez osiem godzin jeździliśmy składem 111N - 3501+3502 po wszystkich zakamarkach krakowskiej sieci tramwajowej.

 

Początek imprezy zaplanowany został o godzinie 8:50 na przystanku "Dworzec Główny Zachód (Galeria)", usytuowanym przy najmłodszym fragmencie krakowskiej sieci tramwajowej, tuż u wylotu przejścia podziemnego z dworca kolejowego. Zwykle krakowskie imprezy zaczynały się pod którąś z zajezdni. Tym razem chcieliśmy jednak maksymalnie ułatwić kolegom ze Śląska dojazd na wycieczkę, zresztą podobnie jak oni uczynili z nami w Gliwicach.

 

Mimo to niektórzy musieli się zjawić wcześniej w zajezdni Podgórze. Na myjce stał już przygotowany skład stojedenastek. Szybkie przywitanie z motorniczym, zabranie tablic i już byliśmy gotowi do wyruszenia w miasto. Przepuściliśmy tylko wóz N8S, wyjeżdżający na trzydziestkę i zaraz za nim udaliśmy się na ulicę Pawią.

 

Na miejsce przybyliśmy tuż po 8:50. Jadąc Pawią, już z daleka dostrzegalny był dość spory tłumek miłośników, wypatrujący charakterystycznych wagonów. Jeszcze się nie zatrzymaliśmy, a uczestnicy imprezy już wykonali pierwsze zdjęcia. Po zabraniu wszystkich pasażerów z przystanku podjechaliśmy na końcówkę przy ulicy Pawiej. Tam odbył się pierwszy tego dnia fotostop. 

Trzydziestka, t...

Poza składem stojedenastek, zainteresowanie u większości uczestników imprezy wywołał widok placu budowy. Tym bardziej, że akurat zdjęto blaszane ogrodzenie i doskonale widać było budowane skrzyżowanie ulicy Pawiej i Szlak, a także nowe tory prowadzące dalej na północ.

 

Punktualnie o 9:15 wyruszyliśmy z Pawiej na zdobywanie krakowskiej sieci tramwajowej. Na skrzyżowaniu pod dworcem skręciliśmy w prawo, aby dojechać na pętlę przy ulicy Kamiennej. Być może już za rok nie trzeba będzie korzystać z tej, niemal trzy razy dłuższej, trasy objazdowej.

 

Na pętli przy Dworcu Towarowym postanowiliśmy zawrócić na nieużywanym łuku. Z racji nienajlepszego oświetlenia z przodu składu postanowiliśmy wykorzystać walory dwukierunkowe naszego pojazdu i zarządziliśmy "alternatywny fotostop".

Alternatywny fo...

Z Dworca Towarowego skierowaliśmy się na pętlę w Bronowicach. Tam przód naszego tramwaju przyozdobiły tablice linii 24.

Na pętli w Bron...

Na pętli w Bronowicach dość spore zainteresowanie kolegów ze Śląska wywołał stojący na torze obok wagon NGT6. Po chwili wszyscy rzucili się do zwiedzania Bombardiera, począwszy od kabiny motorniczego a skończywszy na przedziale pasażerskim. Czas nas jednak gonił, tym bardziej, że akurat podczas tej imprezy mieliśmy wyjątkowo napięty rozkład jazdy. Po chwili ruszyliśmy z powrotem w stronę centrum. Na następne zdjęcia zatrzymaliśmy się dopiero na Placu Wszystkich Świętych. Z powodu nienajlepszego oświetlenia stanęliśmy do fot dość nietypowo.

Stojedenastki p...

Z Placu Wszystkich Świętych pojechaliśmy z powrotem na dworzec, by rozpocząć zaliczanie dopiero co wyremontowanego torowiska w ulicy Lubicz i Rakowickiej. Kolejny fotostop odbył się na pętli przy Cmentarzu Rakowickim. Tuż po przyjeździe na pętli zapanował dość spory tłok. Upchnęły się tutaj aż trzy tramwaje: skład na linii 71, wóz GT6 na dwójce oraz nasze stojedenastki. Linia 71 zaraz odjechała, po chwili to samo stało się z dwójką. W międzyczasie jednak uczestnicy przejazdu niemal zadeptali stragany kwiaciarek, usytuowane tuż obok pętli. Dopiero po zapewnieniach organizatorów, że zaraz odbędzie się fotostop w zdecydowanie lepszych warunkach, fotografowie zostawili w spokoju stoiska z chryzantemami.

Fotostop przy w...

Po wykonaniu zdjęć na pętli ruszyliśmy z powrotem w kierunku centrum. Mieliśmy jednak pewną rezerwę czasu, którą postanowiliśmy wykorzystać na przystanku przy Akademii Ekonomicznej. Tam odbył się kolejny fotostop.

Na przystanku p...

Niestety, podczas tego fotostopu musieliśmy się dość sprężać, gdyż kierowcy stojący za naszym tramwajem najwyraźniej nie chcieli czekać kolejnego cyklu świateł. Z Rakowickiej ruszyliśmy przez Planty w kierunku południowej części Krakowa. Następny fotostop zaplanowany został przy moście Piłsudskiego. Ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy jednak wysiąść na samym moście, stąd podjęta została decyzja o opuszczeniu tramwaju już na przystanku przy ulicy Krakowskiej. Skład miał po chwili powoli przetoczyć się przez most, tak aby wszyscy mogli wykonać zdjęcia, a ruch pojazdów utrzymywany był bez większych zakłóceń.

 

Po zatrzymaniu tramwaju na przystanku przy Placu Wolnica dziki tłum, rządny zdjęć stojedenastek, ruszył niemal całą szerokością Krakowskiej w stronę mostu na Wiśle. Policjanci siedzący w radiowozie w pobliżu wylotu ulicy Krakowskiej na wszelki wypadek woleli nie opuszczać bezpiecznego miejsca. Kilka sekund później wszyscy zajęli dogodne pozycje do zrobienia zdjęć.

Skład 111N i wó...

Na przystanku "Korona" skompletowaliśmy całą ekipę i mogliśmy ruszać dalej na zdobywanie krakowskiej sieci. Następny punkt programu był wyjątkowy pod wieloma względami. Chcieliśmy bowiem zaliczyć jedyny trójkąt torowy w Krakowie, mieszczący się przy ulicy Dworcowej. Już z daleka wypatrzyliśmy radiowóz Nadzoru Ruchu MPK. Pan inspektor miał nam bowiem pomóc przy wykonaniu manewru zawracania w tym miejscu. Miłośnicy wysiedli ze składu na przystanku przy ulicy Wielickiej, po czym wszyscy podążyli na Dworcową, aby uwiecznić na zdjęciach wjazd stojedenastek na trójkąt.

Stojedenastki p...

Po wjechaniu na Dworcową odbyła się krótka przerwa. Część uczestników wykorzystała ten czas na uzupełnienie prowiantu w pobliskich sklepach i Mc Donaldzie.

Na trójkącie pr...

Po kilkuminutowym postoju rozpoczęliśmy manewr wycofywania z trójkąta. Jak na złość, od strony Kozłówka nadjechał sznur tramwajów. W końcu udało się nam jednak bezpiecznie wyjechać na ulicę Wielicką.

 

Wizyta na Podgórzu nie trwała zbyt długo i po chwili z powrotem byliśmy na lewym brzegu Wisły. Ulicą Starowiślną, Grzegórzecką i po tymczasowym torze objazdowym przy Rondzie Mogilskim dojechaliśmy do pętli na Wieczystej. Tam wykonane zostały kolejne fotki.

Na pętli Wieczy...

W planach mieliśmy odwiedzenie Nowej Huty. Nie chcieliśmy jednak tracić czasu na objazd przez Rondo Grzegórzeckie, stąd już przed imprezą podjęta została decyzja, że po prostu wycofamy z Wieczystej, aby móc dalej kontynuować przejazd w kierunku Huty. Po chwili ruch na alei Jana Pawła II został na kilka sekund wstrzymany i skład stojedenastek mógł spokojnie wycofać z pętli.

 

Kolejnym naszym celem była pętlą na Wzgórzach Krzesławickich. Dojechaliśmy tam przez Rondo Czyżyńskie i Kocmyrzowskie. Krakusów bardzo zdziwił widok wyremontowanego przejazdu przy ulicy Kocmyrzowskiej, w którym pierwszy raz od wielu lat zdecydowano się zastosować prefabrykowane płyty betonowe. Na Wzgórza Krzesławickie dotarliśmy kilka minut po godzinie dwunastej.

Wzgórza Krzesła...

Oczekując na odjazd, koledzy ze Śląska znów zainteresowali się typowo krakowskim taborem. Tym razem pod lupę wzięty został skład wiedeński E1+c3. Po zwiedzeniu wiedeńczyka ruszyliśmy dalej. Nie ujechaliśmy jednak daleko. Następny fotostop zaplanowany został bowiem znów przy kolejnej krakowskiej ciekawostce, jaką jest splot torów na słynnych wiaduktach.

Stojedenastka n...

Wszyscy wysiedliśmy na mijance, po czym pieszo udaliśmy się za wiadukt w kierunku miasta. Po chwili na splot wjechał nasz skład stojedenastek. Niestety zrobienie ładnych zdjęć w tym miejscu dla wielu okazało się być zadaniem niewykonalnym, a to wszystko przez jednego uczestnika, który najwyraźniej postanowił być lepszy od pozostałych i staną dokładnie przed szpalerem fotografujących. Szkoda, że niektórzy mimo uczestnictwa w kolejnych imprezach wciąż nie umieją się dostosować do zasad panujących podczas tego typu przejazdów. Z wiaduktów udaliśmy się z powrotem do Ronda Kocmyrzowskiego. Fotostop odbył się na samym środku przebudowanego niedawno ronda.

Stojedenastka n...

Z Ronda Kocmyrzowskiego udaliśmy się przez Plac Centralny pod zajezdnię w Nowej Hucie. Przyjechaliśmy tu bynajmniej nie po to, aby zwiedzić jedną z dwóch krakowskich zajezdni. Chcieliśmy za to zaliczyć chyba ostatni przejazd w Krakowie z jednego toru na drugi, jaki ostał się przy ulicy Ujastek, przy okazji dokonując zmiany czoła tramwaju. Wszak podróżowaliśmy pociągiem dwukierunkowym.

Przejazd z praw...

Po przejechaniu na lewy tor skręciliśmy jeszcze na tor wjazdowy prowadzący do drugiej bramy zajezdni. Tu odbył się krótki postój. Okazało się bowiem, że z zajezdni na miasto wyjeżdża jakiś skład i trzeba było zwolnić mu drogę. Z powrotem wsiedliśmy więc do naszego składu i tym razem jadąc "do tyłu" skierowaliśmy się na pętlę Walcownia. Na miejscu skład stojedenastek objechał końcówkę po czym ustawił się tuż przy przystanku dla wsiadających. Korzystając z nieco dłuższej chwili czasu postanowiliśmy tu wykonać wspólne, pamiątkowe zdjęcie.

Prawie cała eki...

Dopiero po wejściu z powrotem do tramwaju i oglądnięciu grupowego zdjęcia uświadomiliśmy sobie, jak wiele osób uczestniczy w naszej imprezie. Na pokładzie dwóch wagonów podróżowało grubo ponad 50 osób. Jest to najprawdopodobniej rekord jeśli chodzi o ilość osób biorących udział w imprezie dla miłośników krakowskiej komunikacji miejskiej. A wszystko dzięki kolegom ze Śląska, którzy swoją obecnością niewątpliwie przyczynili się do pobicia tego rekordu! Z Walcowni udaliśmy się pod kombinat. Tu odbył się kolejny fotostop.

Stojedenastki n...

Spod Kombinatu udaliśmy się do Pleszowa. Istnienie tej linii jeszcze nie tak dawno stało pod dość sporym znakiem zapytania. Na szczęście, przynajmniej na razie, odstąpiono od jej likwidacji. Co ciekawe, linia ta w chwili obecnej znajduje się w zdecydowanie lepszym stanie niż nie jeden szlak tramwajowy na Śląsku czy w Zagłębiu.

 

Niewielu także wie, że kilka lat temu stojedenastki o mały włos nie przybyłyby do Krakowa właśnie z powodu trasy na Pleszów, a dokładniej samej pętli. Pojawiły się bowiem problemy własnościowe i przez moment istniała dość realna szansa likwidacji końcówki. Planowano wówczas sprowadzić do eksploatacji trasy dwukierunkowe tramwaje ze Śląska. Pętlę jednak uratowano, sprawy własnościowe załatwiono, a moment przybycia stojedenastek do Krakowa odroczono o kilka lat.

Na pętli w Ples...

W Pleszowie pobyliśmy znów nieco dłużej. Trzeba było bowiem poczekać na odjazd piętnastki. Gdy już ruszył liniowy tramwaj, my podążyliśmy za nim. Na kolejne zdjęcia zatrzymaliśmy się przy ulicy Igołomskiej.

Fotostop na Igo...

Nie ujechaliśmy daleko, gdy znów trzeba było wysiadać. Stanęliśmy bowiem tuż za wiaduktem przy Kopcu Wandy.

Przy Kopcu Wand...

Spod kopca pojechaliśmy na Plac Centralny. Pierwotnie miał się tu odbyć fotostop. Niestety, z racji zbliżającego się wagonu GT6 na alei Solidarności oraz chęci planowego przyjazdu na zdecydowanie bardziej interesujący fotostop przy Rondzie Mogilskim musieliśmy odpuścić sobie robienie zdjęć na Placu Centralnym. Odbyliśmy tylko rundę honorową i popędziliśmy w kierunku centrum.

 

Na Rondzie Czyżyńskim zatrzymaliśmy się znów na chwilę. Trzeba było bowiem poczekać na piątkę, za którą mieliśmy jechać. Gdy już przyjechała, nie odstąpiliśmy jej ani na krok aż do ulicy Mogilskiej. Kolejny fotostop zaplanowany został na torze objazdowym przy przebudowywanym obecnie Rondzie Mogilskim. Na zdjęcia mieliśmy tylko cztery minuty czasu, więc trzeba było się spieszyć.

Fotostop na tym...

Fotostop ten odbył się bardzo sprawnie, dzięki czemu nie zablokowaliśmy następnego tramwaju. Powróciliśmy na pokład naszej stojedenastki i kontynuowaliśmy jazdę w kierunku centrum. Na chwilę zobaczyliśmy jednak z trasy. Chcieliśmy bowiem zahaczyć jeszcze o pętlę na Dąbiu.

Stojedenastki n...

Podczas postoju na pętli odkryliśmy, że w bloku mieszczącym się tuż obok torów otwarta została mała knajpka, w której serwowane są między innymi pizze. Przy okazji przypomnieliśmy sobie momenty z Krakowskiej Linii Muzealnej 2005, gdy z powodu braku jakiegokolwiek sklepu czy baru zaczęliśmy zamawiać pizzę do "tramwaju zabytkowego". Teraz nie musielibyśmy tego robić. Pizza była bowiem na wyciągnięcie ręki.

 

Motorowy korzystając z krótkiej przerwy postanowił zamówić sobie we wspomnianym lokalu hot-doga. Poczekaliśmy, jak nasz prowadzący spokojnie się posili i po kilku minutach postoju ruszyliśmy w kierunku Hali Targowej. Tam zaplanowany został bowiem kolejny fotostop.

Fotostop przy H...

W tym miejscu plan imprezy w zasadzie został zrealizowany. Do zrobienia pozostał tylko finał przejazdu, który miał się odbyć na ulicy Lubicz. Wymyśliliśmy bowiem wjazd na wyremontowany odcinek ulicy Lubicz, który jednak przez najbliższy rok nie będzie używany liniowo, a wszystko to z powodu przebudowy Ronda Mogilskiego. Mimo to, tory od dawna są już gotowe, sieć również więc byliśmy niemal pewni, że uda nam się podjechać pod operę. Wprawdzie panowie z ZUE coś tam mówili, że prąd kończy się zaraz za skrzyżowaniem, jednak nikt z lustrujących sieć przed przejazdem nie zauważył żadnego izolatora.

 

Podjechaliśmy na przystanek przy ulicy Lubicz. Tam z daleka przywitał nas pan z Nadzoru Ruchu, który już wcześniej odblokował nam zwrotnicę. Po chwili ustawiona została na właściwy kierunek przy pomocy pilota. Po zapaleniu się pionowej szczeliny ruszyliśmy przez skrzyżowanie. Po raz ostatni ostrzegłem motorniczego, aby jechał powoli. Wszak nasz tramwaj posiadał pantografy na końcach obu wagonów, więc w razie braku napięcia w sieci i szybkiego hamowania istniała możliwość wyjazdu z odcinka bez prądu dzięki podniesieniu tylniego pantografu, który jeszcze obejmował sieć pod napięciem. Ledwo przejechaliśmy skrzyżowanie, gdy ucichły przetwornice. Motorowy natychmiast zahamował i poszedł podnieść tylni pantograf. Dzięki temu po chwili w tramwaju znów zabuczały przetwornice, a my mogliśmy wysiąść przez otwarte drzwi. Po opuszczeniu pojazdu rozpoczęła się lustracja sieci. Panowie z ZUE doskonale wiedzieli, co zrobili na Lubicz. Szybko udało nam się wypatrzyć punkt, w którym następowała wymiana przewodów trakcyjnych. Niestety, nie zostały one połączone razem. Wszyscy bardzo zdziwili się tym odkryciem, nawet inspektor MPK, który sam myślał, że uda nam się jednak nieco dalej dojechać. Z braku prądu pozostało nam więc urządzenie finału w miejscu zatrzymania. I tak jednak osiągnęliśmy sukces. Jako pierwsi wjechaliśmy bowiem na ten odcinek ulicy Lubicz po remoncie.

Stojedenastki n...
Tramwaj angiels...

Po obfotografowaniu stojedenastek ze wszystkich możliwych stron przystąpiliśmy do manewru wycofywania ze ślepego toru. Przy czynności tej pomógł nam inspektor, dzięki czemu mogliśmy spokojnie zająć się fotografowaniem wyjazdu. Niestety, znów dał o sobie znać jeden z uczestników, który po raz kolejny wszedł pozostałym w kadr. Nie pomogły żadne nawoływania. Przy okazji inspektor MPK pomyślał, że to właśnie na niego krzyczymy, co w żadnym razie nie było prawdą.

 

Z Lubicz pojechaliśmy po raz drugi tego dnia na pętlę przy Cmentarzu Rakowickim. Już bez postojów zawróciliśmy i udaliśmy się na przystanek przy Dworcu Głównym. Tam oficjalnie zakończyła się wycieczka. Większość w tym miejscu wysiadła. Tylko kilka osób kontynuowało jazdę w kierunku Łagiewnik. Tym razem postanowiliśmy dojechać do zajezdni przez ulicę Starowiślną i Limanowskiego. Korzystając z okazji zatrzymaliśmy się na ostatni fotostop w Rynku Podgórskim.

Impreza bez fot...

Stamtąd już bez postojów udaliśmy się do zajezdni.

 

Tak zakończyła się druga część imprezy "Tramwajowa zamiana miejsc". Myślę, że krakowski przejazd był co najmniej nie gorszy od tego, jaki zafundowali nam koledzy ze Śląska. Liczę, że na tym nie skończy się współpraca obu klubów, tym bardziej że Kraków ze Śląskiem łączyć zaczyna coraz więcej wagonów. W ostatnich dniach bowiem do Katowic powędrowały kolejne dwie stopiątki. Może więc już na wiosnę wybierzemy się w dalsze zaliczanie GOP-owskiej sieci tramwajowej krakowskimi wagonami?

 

Tradycyjnie na koniec chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom za udział w imprezie. Mimo dość sporego zmęczenia uważam, że dzisiejsza impreza wypadła bardzo dobrze, tym bardziej, że uczestniczyła w niej rekordowa ilość miłośników.

 

Dziękuję również pracownikom krakowskiego MPK za wszelką okazaną pomoc, a w szczególności inspektorom Nadzoru Ruchu, którzy dwukrotnie podczas przejazdu pomogli nam. Dziękuję Zarządowi MPK S.A. w Krakowie za wynajęcie nam stojedenastek, będących w zasadzie tymczasowo w naszym mieście.

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 402 gości oraz 1 użytkownik.