/** */

Wydarzenia

Pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski - 25-28.05.2006

Rok temu do Domu Ojca odszedł Papież Polak, Jan Paweł II. Ostatni raz gościliśmy Go w naszym kraju w sierpniu 2002 roku. Po czterech latach, śladami Jana Pawła II postanowił wyruszyć Jego następca, Papież Benedykt XVI. W dniach od 25 do 28 maja w pierwszą swoją pielgrzymkę wybrał się do Polski. Zapraszam do zapoznania się z relacją z tych dni.

 

Pierwszy dzień - 25 maja 2006

 

Benedykt XVI przybył do Polski we czwartek 25 maja. Papież wylądował na warszawskim lotnisku Okęcie.

 

Drugi dzień - 26 maja 2006

 

W drugim dniu pielgrzymki Benedykt XVI rano odprawił Mszę Świętą w Warszawie na Placu Piłsudskiego. Po południu udał się do Częstochowy. Do Krakowa Papież przyleciał helikopterem około godziny 21. W Balicach przesiadł się do samochodu, następnie przejeżdżając ulicami miasta do budynku Kurii Metropolitarnej przy ulicy Franciszkańskiej. Około 22 Benedykt XVI na chwilę pojawił się w słynnym papieskim oknie.

 

Przygotowania do przyjazdu Papieża do Krakowa trwały od dawna. W dniu przybycia Ojca Świętego, od rana dało się odczuć specyficzną atmosferę panującą na ulicach miasta. Krakowskie tramwaje i autobusy wyjechały na trasy przystrojone w dość nietypowy sposób, we flagi Krakowa oraz Watykanu. O godzinie 12 wystąpiły pierwsze utrudnienia w ruchu. Nastąpiło wyłączenie ulicy Franciszkańskiej. Tramwaje numer 1 i 8 skierowane zostały na trasę objazdową przez ulicę Westerplatte, Basztową i Dunajewskiego. Linie numer 7, 18, 36 i 38 skrócono do Poczty Głównej. Niemal natychmiast pojawiły się zatory na pierwszej obwodnicy. Nadzór ruchu, dający 200% normy na każdym skrzyżowaniu zlokalizowanym przy Plantach, szybko jednak umożliwił swobodny przejazd tramwajów.

Skład 105Na - 7...
Wiedeniec E1+c3...
Bombardier na 3...
To chyba nie ma...
Ostatni wiedeni...

Wieczorem nastąpiły kolejne wyłączenia w ruchu. Około godziny 19:30 ostatnia dwójka odjechała z Salwatora. Za nią w asyście Nadzoru Ruchu ewakuowały się dwa składy wiedeńców. Ruch pojazdów po Alejach prowadzony był praktycznie bez przerwy. Jedynie na okres przejazdu kolumny papieskiej zatrzymano samochody i autobusy.

 

Trzeci dzień - 27 maja 2006

 

Poranek trzeciego dnia pobytu Ojca Świętego Benedykta XVI okazał się być chłodny i pochmurny. Rano Papież wyruszył w drogę do Wadowic oraz Kalwarii Zebrzydowskiej. W tym czasie w Krakowie trwały przygotowania do spotkania z Nim. Od rana większość linii tramwajowych i część autobusowych została wzmocniona dodatkowym taborem. Na liniach numer: 1, 4, 8, 10 i 19 pojawiły się pociągi 3x105Na. Składy 2x105Na dodatkowo wysłano na linie: 15 i 18. Pociągi E1+c3 kursowały na linii: 5 i 22. Wagony NGT6, poza liniami 34, 36 i 38 kursowały również na linii 23. Od godziny 8:30 zamknięto dla ruchu ulicę Zwierzyniecką i Kościuszki. Tramwaje kursujące na Salwator skierowane zostały na Cichy Kącik. Zmienione zostały również trasy autobusowych linii "salwatorskich", które kursowały przez Wolę Justowską pod Cracovię.

Jelcz M121MB nu...
Wagon NGT6 - 20...
Skład 2x105Na -...
GT6 - 183 na dw...

W sobotni poranek wokół Błoń panował jeszcze względny spokój. Dało się jednak odczuć napięcie zbliżającego się, największego w trakcie tej pielgrzymki, spotkania wiernych z Ojcem Świętym.

Błonia dzień pr...
Widok na papies...
Przenośne toale...

Około godziny 10 linia tramwajowa na Salwator został znów uruchomiona. W zamian zamknięto dla ruchu, biegnącą wzdłuż Błoń, trasę na Cichy Kącik. Najwięcej ciekawostek taborowych tradycyjnie już można było zobaczyć przy Dworcu Głównym.

Trójskład skład...
Dawno nie widzi...
Składy wiedeńsk...
Siódemka pod dw...
Kolejny trójskł...
Pociąg 3x105Na ...
Jeden z kilku t...

Czas biegł do przodu i powoli zbliżała się godzina powrotu Benedykta XVI do Krakowa. Większość krakowian zgromadziła się w okolicach Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie miało się odbyć spotkanie Papieża z chorymi. Kolumna samochodów z Ojcem Świętym na pokładzie pojawiła się na ulicy Zakopiańskiej kilka minut po godzinie 13. Benedykt XVI w Łagiewnikach spędził pół godziny. Z Sanktuarium wyjechał już w "Papamobile", dzięki czemu ludzie zgromadzeni wzdłuż trasy przejazdu mogli Go zobaczyć. Tuż przed wyruszeniem w drogę do Kurii Metropolitarnej Papież zdążył jeszcze zatrzymać się na chwilę na przejeździe kolejowym i poświęcić "Papieski Pociąg", czyli specjalną jednostkę 14WE - 07 wyprodukowaną do przewozu wiernych pomiędzy Łagiewnikami a Wadowicami. Benedykt XVI na pamiątkę otrzymał od kolejarzy model pociągu.

Papież Benedykt...
Papieski Pociąg...
Jednostka 14WE ...

Niestety, pomimo zgody producenta, dyrekcja kolei nie pozwoliła na pokazową jazdę "Papieskiego Pociągu" do Płaszowa, mimo że wielu wiernych chciało się przejechać nowoczesnym składem. Na pokład zabrało się kilku kolejarzy wraz z rodzinami. Pozostali musieli obejść się smakiem...

 

Po południu większość dróg zaczęła prowadzić na Błonia. Młodzi ludzie już od godzin rannych jechali na popołudniowe spotkanie Ojca Świętego z młodzieżą. Z każdą godziną na ulicach Krakowa coraz częściej można było zobaczyć grupy młodzieży zdążające na Błonia. Po godzinie 14 na trasy wyjechały pierwsze dodatkowe tramwaje i autobusy.

Trójskład 3x105...
Przegubowy Jelc...
Na koniec relac...

Czwarty dzień - 28 maja 2006

 

Czwarty dzień pielgrzymki Benedykta XVI do Polski był ostatnim, a zarazem najważniejszym podczas pobytu w naszym kraju. O godzinie 9:45 na Błoniach rozpoczęła się Msza Święta, w której uczestniczył milion wiernych. Po południu Papież pojechał do Oświęcimia, by uczcić ofiary niemieckich obozów koncentracyjnych. Po godzinie 20 Ojciec Święty powrócił do Krakowa, by o 22:00 odlecieć samolotem do Watykanu. Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem dla wszystkich służb, było zabezpieczenie Mszy Świętej na Błoniach. Od początku spodziewano się co najmniej miliona wiernych i w zdecydowanej większości musiała ich przewieźć komunikacja miejska. Pierwsi wierni przybyli na Błonia dzień wcześniej, na spotkanie Ojca Świętego z młodzieżą, po którym pozostali już w swoich sektorach. W nocy uruchomione zostały specjalne linie tramwajowe i autobusowe. Od wczesnych godzin rannych tłumy krakowian zmierzały na Błonia.

Skład 2x105Na -...
Trójskład 3x105...
GT6 - 198 zjeżd...
Linia C-2 podcz...
Skład wiedeński...
Pociąg norymber...
Trójskład 3x105...
Tym razem, zami...
Korki - potwork...
Dodatkowa linia...
Scania 113ALB -...

Na dodatkowych liniach tramwajowych pojawił się bardzo zróżnicowany tabor. Na L-1, C-1 i C-2 kursowały składy 2x105Na i 3x105Na. Na N-2 i N-5  pojawiły się składy E1+c3, na N-3 i N-4 kursowały GT6 solo, GT6+B4 a nawet pociągi 3x105Na. Wszystko to kursowało mniej więcej do godziny 8-9 rano. Następnie tramwaje zostały odstawione do zajezdni Podgórze oraz na pętle w Prokocimiu, na Kurdwanowie, Dajworze, Dąbiu, Rondzie Mogilskim, Wieczystej oraz Bronowicach.

Tramwaje odstaw...
...na ulicy Daj...
...oraz na Rond...

Nastąpiły trzy godziny względnego spokoju. W tym czasie można było odwiedzić któryś z krakowskich dworców kolejowych, gdzie również działy się ciekawe rzeczy. Do Krakowa z całej Polski przyjechały bowiem dodatkowe pociągi. Także rozkładowe składy wzmocnione zostały dodatkowymi jednostkami i wagonami. W ciągu dnia kursy pociągów aglomeracyjnych obsługiwane były przez trójskłady jednostek EN57 z całej Polski.

Pociąg aglomera...

Tuż po godzinie 12 skończył się spokój. Ludzie, po Mszy Świętej na Błoniach, ruszyli w kierunku przystanków tramwajowych i autobusowych. W ciągu trzech godzin milion wiernych musiał zostać przewieziony do domów, na dworce kolejowe, czy też parkingi zlokalizowane na obrzeżach Krakowa.

Trójskład 3x105...
Dopakowany Jelc...
Skład wiedeńców...
Ufok składak 3x...
GT6+B4 - 173+54...
E1+c3 - 109+569...
GT6 - 156 na li...
Linia 36 w tym ...

Około godziny 13 na skrzyżowanie przy Dworcu Głównym dotarła główna fala wiernych. Każdy podjeżdżający na przystanek skład miał problemy z zamknięciem drzwi. Mimo to, zabieranie pasażerów w kierunku Huty odbywało się dość płynnie.

Tłum wsiada do ...

Pod Pocztą Główną było jeszcze gorzej. Przejazd tramwajów bardzo intensywnie utrudniały samochody osobowe, a także busy, które znów zaczęły zatrzymywać się na przystanku na początku ulicy Starowiślnej w dwóch czy nawet trzech rzędach.

Zagubiony trójs...

Z kolei na Rondzie Grunwaldzkim, poza tramwajami, dość sporą rolę odegrały również autobusy. Tu Nadzór Ruchu wspomagał dodatkowo dyrektor Żelazo. 

Ludzie wsiadają...
Przegubowa Scan...
Scania 113CLL -...
Autobusy zgroma...
Skład 3x105Na -...
Korki-potworki ...

Po południu nastąpiła chwila oddechu, zarówno dla pracowników MPK, jak i miłośników, którzy na chwilę zjechali do domów, by zjeść obiad. Do wyjazdu Ojca Świętego pozostało już tylko jedno wydarzenie, Jego pożegnanie na lotnisku w Balicach. Od godziny 15 linia 192 wróciła na swoją normalną trasę. Zastępcza linia 792 przestała kursować, w zamian uruchomiono dodatkowy autobus numer 392, którym wierni mogli dojechać na lotnisko w Balicach. Co bardziej odważni, mogli również spróbować dojechać na pożegnanie Ojca Świętego pociągiem, który kilka dni wcześniej uruchomiono. Na szczęście, tym razem polskie koleje spisały się nienajgorzej. Nie było już takich numerów, jak w pierwszym dniu funkcjonowania kolei do Balic.

Występujący goś...
Autobusy rezerw...
Scania 113CLL -...

Tuż przed godziną 22 Ojciec Święty odleciał do Rzymu. Tak zakończyła się pierwsza pielgrzymka Benedytka XVI do Polski. Nowy Papież niewątpliwie przypadł Polakom do gustu i wszędzie witany był bardzo serdecznie.

 

Przez ostatnie trzy dni śledziłem organizację komunikacji miejskiej podczas pobytu Ojca Świętego w Krakowie. Bez cienia wątpliwości spokojnie można pochwalić pracowników MPK za bardzo dobrą pracę. Pojazdy komunikacji miejskiej po mieście poruszały się bardzo sprawnie. Na przystanki, na czas podstawiane były dodatkowe tramwaje i autobusy, dzięki czemu ludzie nie musieli zbyt długo czekać na transport do domów. Oczywiście, w wielu pojazdach panował ogromny tłok, lecz tego akurat nie zawsze da się uniknąć.

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 379 gości oraz 1 użytkownik.