Wydarzenia
Przejazd tramwajem typu N - 26.01.2003
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: sobota, 22, grudzień 2018 12:00
- PSMKMS
- Odsłony: 773
Będąc parę lat temu w zajezdni Podgórze pierwszy raz ujrzałem bordową eNkę, wtedy należącą do Miejskiego Zakładu Napraw Tramwajów. Pomyślałem sobie, jak dobrze by było, gdyby ten wagon kiedyś został muzealnym. Moje marzenie spełniło się szybciej niż przypuszczałem. Cztery lata później, w stycznia 2003 roku pierwszy raz zobaczyłem tą samą eNkę, ale już w barwach biało niebieskich. 26 stycznia 2003 przez kilka godzin woziła ona krakowskich miłośników komunikacji miejskiej po mieście.
W Krakowie dotychczas nie było czynnego, historycznego wagonu typu N. Na zajezdni stała odremontowana parę lat temu i przypadkiem pozostawiona w Krakowie doczepa ND numer 538, której nie było z czym połączyć. Pojawiała się więc, od czasu do czasu, na mieście wraz z nie pasującym do niej wozem SN2 numer 87. Pewien cień nadziei dało MZNT, które odremontowało wagon typu N. Wyjechał on nawet na miasto wraz z naszą doczepą, ale sen szybko się skończył. Pięknie odremontowana eNka pojechała do Warszawy. W prasie i wśród miłośników wybuchła burza, która niestety szybko ucichła. Kraków nadal nie miał zabytkowej eNki, na szczęście do czasu... Remont "bordowej" eNki rozpoczął się jesienią 2002 roku. Wymieniono blachy, wymalowano wagon od nowa. Dzięki sporemu wysiłkowi pracowników już Stacji Obsługi i Remontów ( dawne MZNT ) odnowionym tramwajem mogli przejechać miłośnicy.
Impreza zorganizowana została w dniu 26 stycznia 2003 roku przez Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych. Przejazd połączony z prezentacją składu N+ND - 20+538 rozpoczął się o 9:30. Miłośnicy gromadzili się jednak na zajezdni już o dziewiątej. Skład eNek ozdobiony został tablicami linii numer 0. Organizatorzy chcieli bowiem w pierwszej części imprezy przejechać po trasie dawnej zerówki prowadzącej z Ronda Mogilskiego do Cichego Kącika.
Z Podgórza wyjechaliśmy bramą od strony ulicy Rzemieślniczej. Nie ujechaliśmy jednak daleko. Skład eNek zatrzymał się na pierwszy fotostop tuż przed skrzyżowaniem ulicy Rzemieślniczej z Wadowicką.
Po zakończeniu zdjęć ruszyliśmy w stronę centrum Krakowa skręcając w ulicę Kalwaryjską. Na przystanku pod "Koroną", dzięki czerwonemu światłu, udało mi się wyskoczyć i zrobić zdjęcie naszej eNce.
Po zmianie światła skręciliśmy w stronę mostu Piłsudskiego. Tu odbył się kolejny fotostop. Niestety, jadąca za nami dziesiątka, zmusiła nas do przerwania robienia zdjęć i szybkiego powrotu do wagonu.
Na Krakowskiej zdołaliśmy nieco uciec liniowemu tramwajowi, stąd organizatorzy zezwolili na fotostop na skrzyżowaniu ulic Dietla, Krakowskiej i Stradom.
Dziesiątka cały czas jechała za nami, a my jak na złość, musieliśmy uciekać przed nią aż do Ronda Mogilskiego. W końcu jednak tam dotarliśmy i od razu zjechaliśmy na wewnętrzny tor, gdzie w końcu mogliśmy stanąć na dłużej.
Kolejną część zaplanowanej na ten dzień imprezy odbyliśmy jadąc po trasie dawnej linii numer 0. Dawna zerówka kursowała z Ronda Mogilskiego na Cichy Kącik w jedną stronę przez ulicę Basztową, a w drugą przez Plac Wszystkich Świętych. W czasach, gdy linia ta jeździła, jedna końcówka nazywała się "Rondo", a druga "Małe Błonia", stąd takie napisy na tablicach kierunkowych. Po skończeniu zdjęć na Rondzie Mogilskim wyruszyliśmy więc przez ulicę Basztową w stronę Cichego Kącika. Na kolejny fotostop zatrzymaliśmy się przy Barbakanie.
Szczęście organizatorom niestety nie sprzyjało, gdyż natychmiast za składem eNek pojawiła się liniowa piętnastka. Oznaczało to, że nie będziemy mieć spokoju aż do Cichego Kącika. Znów musieliśmy przerwać zdjęcia i wracać do wagonu. Przy Uniwersytecie udało nam się nieco uciec piętnastce, więc zdecydowaliśmy się na kolejny fotostop. Część uczestników przejazdu fotografowała tramwaj skręcający w ulicę Piłsudskiego. Co przezorniejsi, zdecydowali się stanąć nieco dalej. Piętnastka szybko nas dogoniła, a okoliczni mieszkańcy mieli niebywałą okazję zobaczyć na swojej ulicy historyczny tramwaj i biegnący za nim całą szerokością ulicy tłum miłośników.
Jadąca za nami piętnastka nie pozwoliła nam już nigdzie stanąć aż do Cichego Kącika. Na pętli, która wtedy miała jeszcze trzy tory, wjechaliśmy na najbardziej wewnętrzny, wtedy już nieużywany. Dawniej na torze tym stała osiemnastka, a środkowy tor z racji małych odległości między pozostałymi, był nieużywany. Tu mogliśmy znów na spokojnie porobić zdjęcia naszej eNce.
Nie gonieni już przez nikogo, wyruszyliśmy w drogę powrotną do centrum. Na zdjęcia stanęliśmy jeszcze w połowie ulicy 3 Maja, a także już na Piłsudskiego.
Niestety, znów za naszymi plecami pojawił się liniowy tramwaj. Tym razem była to osiemnastka. Próbowaliśmy uciec jej, lecz niestety na Placu Wszystkich Świętych podczas kolejnego fotostopu nie mieliśmy za dużo czasu.
Następnie zjechaliśmy pod Pocztę Główną i dalej w kierunku Dworca. Skręciliśmy w prawo i na kolejne zdjęcia zatrzymaliśmy się pod wiaduktem na ulicy Lubicz. Duży ruch samochodów uniemożliwił nam jednak dłuższe stanie w tym miejscu. Stąd dość szybko powróciliśmy do eNki i skierowaliśmy się w stronę Nowej Huty. Kolejna okazja do zdjęć nadarzyła się na Wieczystej, na tle zabudowań młynów. Pech znów chciał, że za nami po chwili pojawiła się liniowa piątka.
Popędziliśmy w stronę Huty. Przejechaliśmy Rondo Czyżyńskie, potem Plac Centralny. Stanęliśmy dopiero w połowie alei Solidarności.
Naszym kolejnym celem była zajezdnia w Nowej Hucie. Musieliśmy do niej wjechać, ponieważ tylko tu można było dokonać zmiany tablic z linii numer 0 na 27. Do hali wjechaliśmy po środkowym torze. Po chwili przyszedł do nas pracownik w kasku na głowie i rozpoczął zmianę tablic na dachu. Miłośnicy zaś, ustawili się szczelnie przed wagonem i zapisywali na zdjęciach ten moment.
Po zakończeniu zmieniania tablic wszyscy uczestnicy przejazdu nagrodzili pracownika zajezdni gromkimi brawami. Zadowoleni wyszliśmy przed halę i fotografowaliśmy eNkę wyjeżdżającą na zewnątrz.
Po skończeniu robienia zdjęć wsiedliśmy do naszego tramwaju i skierowaliśmy się na pętlę Walcownia. Tu rozpoczęła się druga część imprezy, czyli przejazd po trasie dawnej linii numer 27, która jeździła z Walcowni przez Kopiec Wandy aż do Dworca Towarowego. W drodze do Walcowni zatrzymaliśmy się jeszcze na krótki fotostop w połowie ulicy Mrozowej. Ponownie stanęliśmy chwilę później, na przystanku dla wysiadających już na pętli. Niemal jednocześnie na przystanek dla wsiadających podjechał skład GT6+B4. Nadarzyła się więc okazja do kolejnych ciekawych zdjęć.
Dwudziestka dwójka po chwili odjechała, a my podciągnęliśmy eNką na pętlę.
Po skończeniu zdjęć na Walcowni wyruszyliśmy w stronę Dworca Towarowego. Nie mogliśmy jednak przeoczyć dwóch fotostopów na ulicy Mrozowej.
Chwilę później byliśmy już pod Kombinatem. Tu znów stanęliśmy na foty. Wszak nie mogło się obejść bez fotostopu na tle "watykanu".
Nie upłynęło dużo czasu, gdy zajechaliśmy na pętlę przy Kopcu Wandy. Tu na chwilę zboczyliśmy z trasy linii numer 27 i objechaliśmy końcówkę dookoła, oczywiście dokładnie uwieczniając na zdjęciach nasz zabytkowy skład.
Na tym skończyliśmy robienie zdjęć w Nowej Hucie. Wsiedliśmy do wagonu i ruszyliśmy w stronę centrum Krakowa. Na zdjęcia zatrzymaliśmy się dopiero na Rondzie Mogilskim.
Nie ryzykując już fotostopu na tle Barbakanu, szybko minęliśmy Basztową i skręciliśmy w Długą. Na Pędzichowie znów odbył się krótki fotostop. Kilka minut później byliśmy już na pętli przy Dworcu Towarowym. Tu odbył się dłuższy postój.
W tym miejscu zasadnicza impreza dobiegła końca. Część uczestników opuściła nas już na pętli. Reszta, korzystając z okazji, podjechała sobie składem eNek do centrum i tam przesiadła do innych tramwajów. Najwytrwalsi postanowili zjechać składem do zajezdni. Oczywiście nie mogło się to odbyć bez kolejnych fotostopów. Na zdjęcia stawaliśmy między na ulicy Gertrudy i na Stradomiu.
Na koniec zatrzymaliśmy się na moście Piłsudskiego, aby nadrobić nieudany poranny fotostop. Tym razem ruch był znacznie mniejszy i nic nie deptało nam po kółkach, więc spokojnie mogliśmy robić zdjęcia.
Do zajezdni Podgórze zjechaliśmy po kilku godzinach spędzonych w eNce. Mimo zmęczenia byliśmy bardzo zadowoleni z imprezy. W pamięci zachowały się szczególnie fotostopy na terenie Nowej Huty. Tramwaje te wszak nieodłącznie kojarzone były z kombinatem. Przez lata aleją Lenina ( obecnie Solidarności ) co parę sekund gnały do góry do Centrum Administracyjne Huty imienia Lenina ( obecnie Sendzimira ) wypełnione po brzegi składy N+ND+ND. Z kolei trasę na Walcownię uznać można za powrót w przeszłość. Na ulicy Mrozowej czas się przecież zatrzymał w latach 70-tych. To samo torowisko, te same wiaty przystankowe, te same budynki, ten sam tramwaj...
Nasza eNka wzbudzała ogólne zainteresowanie wśród krakowian. Niejednokrotnie chcieli do nas dołączyć pasażerowie czekający na zwykły tramwaj. Jednemu się nawet udało. Pasażer na gapę przejechał z nami ulicę Piłsudskiego. Równie ciekawe były reakcje ludzi na fotostopy. Nie jest przecież codziennością widok zabytkowego tramwaju, z którego wysypuje się masa ludzi w różnym wieku, pędząca ile wlezie do przodu przed wagon. Na jednym ze zdjęć powyżej uchwycona jest właśnie taka scena. Skład eNek oczekuje na swoich pasażerów na ulicy Piłsudskiego, a tym czasem oni gonią go całą szerokością ulicy. Tylko na imprezach tramwajowych są takie klimaty :)
Impreza była dobrze przygotowana. Obyło się bez wpadek, ani opóźnień. Wszyscy byli zadowoleni, a w eNce, pomimo niskiej temperatury, cały czas panowała gorąca i rodzinna atmosfera. Niestety zawiodła pogoda, ale nie przeszkodziło to zbytnio w zrobieniu niezłych zdjęć.

