Wydarzenia
50-lecie uruchomienia linii tramwajowej do Nowej Huty - 9-10.11.2002
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: wtorek, 25, grudzień 2018 12:00
- PSMKMS
- Odsłony: 897
W sobotę i w niedziele, 9 i 10 listopada 2002, w naszym mieście odbyły się uroczystości związane z obchodami 50-lecia uruchomienia linii tramwajowej do Nowej Huty. Dokładnie pół wieku temu, w listopadzie 1952 roku pierwsze tramwaje wyruszyły z Krakowa do budowanej na wschód od centrum nowej dzielnicy i kombinatu metalurgicznego.
W sobotę w ramach uroczystości na miasto wyjechało pięć wagonów muzealnych: SN1 - 37, SN2+ND - 87+538, 102N - 203 i najmłodszy zabytek 102Na - 210. Tramwaje te rozjechały się po mieście, po czym wszystkie spotkały się na Rondzie Mogilskim, skąd kawalkadą ruszyły w stronę Nowej Huty. Pasażerowie witali je na przystankach z dużym zdziwieniem. Niecodziennie zdarzają się przecież na alei Jana Pawła II czy też na Placu Centralnym cztery zerówki pod rząd. Ponadto w przejeździe uczestniczył też Jelcz "Ogórek" wraz z doczepą.
W niedzielę MPK uruchomiło specjalną linię numer 0, która przez cały dzień woziła chętnych na trasie z Placu Centralnego do miasta. Zerówkę obsługiwały: Jelcz "Ogórek" ( niestety bez doczepy ), wagon 102Na - 210, wagon SN2 - 87 ( również bez doczepy ) oraz "Gracówka" SN1 - 37. "Gracówka" po południu odwiedziła zajezdnię w Nowej Hucie, w której planowany był krótki postój. SN1 bił także rekordy prędkości na alei Jana Pawła II, po południu prędkościami dorównywał już czasem stopiątkom, co bardzo dobrze świadczy o wyremontowanym przed kilku laty najstarszym krakowskim, czynnym wagonie muzealnym.
W zabytkowych tramwajach cały dzień prowadzona była kwesta, której celem było zebranie pieniędzy na paczki dla osieroconych dzieci. Zerówka całą niedzielę cieszyła się sporym wzięciem. Stare wagony pełne były miłośników, a także zwykłych ludzi, którzy specjalnie lub przypadkowo wybrali się na sentymentalną podróż zabytkowym tramwajem. Nasz SN1, w którym wraz z kolegami spędziliśmy cały dzień, przewiózł w tym dniu wielu pasażerów, mieliśmy na pokładzie profesora z Moskwy wraz ze studentem, którzy widząc zabytkowy tramwaj postanowili wydłużyć sobie drogę do miasta. Kraków, nawet w brzydką pogodę, najpiękniej wygląda z okien wiekowego tramwaju. Odwiedziła nas też wycieczka, a także wiele rodziców z małymi dziećmi, które z wielką ciekawością podziwiały stare wagony. Niestety trochę nie dopisała pogoda.

