Wydarzenia
Kolejowy weekend w Małopolsce - 21.09.2019
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: sobota, 21, wrzesień 2019 21:00
- PSMKMS
- Odsłony: 1327
Za nami jeden z najciekawszych kolejowych dni w Małopolsce w 2019 roku. W sobotę, 21 września, w Krakowie zorganizowano Dni Transportu. Jednocześnie, po Sądecczyźnie można było przejechać się pociągiem prowadzonym parowozem. Jakby tego było mało, do Muszyny i Krynicy zawitali Słowacy składem swoich motoraków.
Dzień 21 września 2019 roku na wiele miesięcy wcześniej zaznaczyłem w kalendarzu jako szczególnie interesujący. Wtedy jeszcze nie widziałem jednak, że czeka mnie aż tyle atrakcji. Od kilku miesięcy wiadomym było, że w tę wrześniową sobotę z Nowego Sącza do Muszyny i Krynicy pojedzie kolejny już raz pociąg retro prowadzony parowozem, uruchamiany w ramach projektu Małopolskich Szlaków Turystyki Kolejowej. Na tym jednak nie koniec.
Rano wybrałem się do Muszyny. Tam około godziny 9:20 dotarł bowiem słowacki pociąg specjalny, zestawiony z dwóch motoraków M 152.0450 i M 152.0626. Słowacy kolejny już raz postanowili wybrać się do Polski na wycieczkę. Pociąg wyruszył rano z Koszyc, by najpierw zameldować się w Muszynie. Stąd po ponad dwugodzinnym postoju przeznaczonym na zwiedzanie okolicy przez pasażerów, motoraki pojechały do Krynicy. Tam słowacka wycieczka spędziła pięć godzin, by popołudniu wyruszyć w drogę powrotną do Koszyc. Warto przypomnieć, że była to druga wizyta słowackich motoraków w Polsce. Rok temu odbyły identyczną podróż do Krynicy.
Na tym nie koniec atrakcji na Sądecczyźnie. Po godzinie 10:00 ze stacji w Nowym Sączu w kierunku Muszyny i Krynicy wyruszył historyczny pociąg zestawiony z parowozu Ty42 - 107 oraz wagonów pochodzących ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. Skład uruchomiony został w ramach projektu Małopolskich Szlaków Turystyki Kolejowej. W sobotę, 21 września, pociąg retro dotarł do Krynicy, by stamtąd odbyć dodatkowe kursy w relacji Krynica - Muszyna oraz Muszyna - Żegiestów. W niedzielę, 22 września, zaplanowano natomiast przejazd z Nowego Sącza do Biecza z dodatkowym kursem na trasie Biecz - Gorlice.
Największe atrakcje w dniu 21 września 2019 roku zaplanowano niewątpliwie w Krakowie. Zorganizowana została tu bowiem impreza pod nazwą Dni Transportu. Atrakcje przygotowano przede wszystkim na dworcu Kraków Główny. Najważniejszym punktem programu była prezentacja aż 13 lokomotyw elektrycznych i spalinowych. Części z nich praktycznie nie można na co dzień zobaczyć w naszym mieście. Wiele z nich obsługuje pociągi towarowe, które omijają główne dworce pasażerskie. W związku z tym parada cieszyła się sporym zainteresowaniem zarówno zwykłych mieszkańców, jak i pasjonatów transportu kolejowego. Dodatkową atrakcję stanowił wybór pojazdów. Wiele z nich posiadało bowiem odtworzone historyczne barwy.
Przy peronie I krakowskiego Dworca Głównego po godzinie 13:00 zaprezentowane zostały następujące pojazdy trakcyjne według kolejności: SM30-211, SM31-071, SM42-742, ST44-1251, ET22-003, EU07-195, EP07-442, EP08-001, ET41-001, ET42-001, ET25-002, EU46-505 i ST48-070. Miłą niespodzianką była obecność lokomotywy ET42-001 zamiast zapowiadanej ET42-007. Nadprogramowo pojawiła się również ST48-070, o której pierwotnie nie wspominano. Wszystkie lokomotywy po krótkiej prezentacji ustawiły się przy peronie, gdzie aż do godziny 19:00 można było je oglądać zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.
Poza paradą lokomotyw, na krakowskim Dworcu Głównym pokazano elektryczny zespół trakcyjny ED160 - 011 Flirt. Za nim stała lokomotywa EP09 - 038 wraz z wagonami pasażerskimi. Wszystkie te pojazdy również można było zwiedzić.
Kolejowe atrakcje przygotowane zostały też na stacji Kraków Płaszów. Pokazano tam specjalistyczne pojazdy służb transportowych. Poza tym każdy mógł spróbować swoich sił w symulatorze elektrowozu ET22. Aby ułatwić przejazd pomiędzy oboma najważniejszymi dworcami kolejowymi w Krakowie, uruchomiony został pociąg retro na trasie Kraków Główny - Kraków Płaszów. Skład prowadzony był parowozem Ty42-24 z Pyskowic. W drugą stronę, historyczny pociąg poprowadził elektrowóz EP05-23. Skład wykonał w sumie trzy kursy tam i z powrotem.
W tym przypadku historyczny skład można było sfotografować na krakowskiej trasie średnicowej, która obecnie jest modernizowana. Z jednej strony, pociąg poruszał się po pierwszej nowej estakadzie na wysokości dzielnicy Grzegórzki. Z drugiej strony, wciąż pokonywał rzekę Wisłę po starym moście kolejowym, mimo że z tyłu stał już nowy most, który zapewne za kilka tygodni przejmie obsługę pociągów.
Niezwykle piękna pogoda sprawiła, że można było fotografować pociągi od rana do wieczora. Trochę zawiodła organizacja parady na Dworcu Głównym w Krakowie. Niestety, lokomotywy poruszały się w taki sposób, że trudno było uwiecznić je ładnie na zdjęciach. Mimo to, krakowskie Dni Transportu można uznać za bardzo udane i interesujące wydarzenie.

