Wydarzenia
Impreza Sanosem S415 - 16.04.2011
- Kategoria: Wydarzenia
- Opublikowano: piątek, 28, marzec 2014 22:30
- PSMKMS
- Odsłony: 1656
W sobotę, 16 kwietnia 2011 roku, miłośnicy komunikacji z województwa Świętokrzyskiego zorganizowali imprezę autobusem Sanos S415 z PKS Busko-Zdrój. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, pojazdy tego typu były bardzo częstym widokiem na polskich drogach. Później jednak zaczęły być wycofywane z ruchu, tak że w chwili obecnej ich możliwość podróży takim pojazdem należy do rzadkości. Impreza, która przyciągnęła sporo osób z całej Polski, była więc dobrym powodem do tego, by przejechać się w wielu przypadkach po raz pierwszy i po raz ostatni tego typu autobusem. Zwłaszcza, że poza pięknymi krajobrazami Ponidzia, uwagę zwracał również wiek samego pojazdu. Sanos S415 z PKS Busko-Zdrój wyprodukowany został w 1986 roku. Ciężko w chwili obecnej spotkać tak stary autokar pozostający wciąż w nieprzerwalnej liniowej eksploatacji.
Impreza rozpoczęła się kilka minut po godzinie 10:30 w bazie PKS przy ulicy Bohaterów Warszawy w Busku-Zdroju. Na pokładzie autobusu pojawiło się w sumie około 30 osób z całej Polski. W pierwszej kolejności udaliśmy się na mały rekonesans po mieście. Przejechaliśmy przez rynek, czyli plac Zwycięstwa i położony totalnie poza centrum dworzec PKS. Chodziło bowiem o zabranie ewentualnych chętnych, którzy jednak nie pojawili się na umówionych przystankach.
W pierwszej kolejności w planie przejazdu były miejscowości położone na północ od Buska-Zdroju. Wyjechaliśmy więc na drogę krajową numer 73, którą podążyliśmy w kierunku Chmielnika. Szybko jednak skręciliśmy w prawo, by dotrzeć do miejscowości Podgaje. Tu odbyły się dwa pierwsze fotostopy.
Stamtąd udaliśmy się do wioski Bosowice, położonej na północny-wschód od Buska-Zdroju. Tu na zdjęcia stanęliśmy w centrum miejscowości. Przy okazji mogliśmy oglądnąć wóz strażacki tutejszej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Z Bosowic pojechaliśmy dalej na północ, w rejon Linii Hutniczej-Szerokotorowej. W planie na kolejne godziny były odwiedziny w kilku miejscowościach położonych przy LHS.
Po kolejnym fotostopie, przejechaliśmy LHS, po czym drogą wojewódzką numer 765 udaliśmy się do miejscowości o soczystej nazwie Gnojno. Przejechaliśmy przez centrum, po czym zatrzymaliśmy się na drodze prowadzącej znów w kierunku LHS.
Gdy ruszaliśmy w dalszą drogę, w dole przejechał pociąg towarowy, tym razem po normalnym torze. W tych okolicach łatwiej spotkać pociąg na LHS-ie, więc taki widok był sporą atrakcją. Na kolejne zdjęcia zatrzymaliśmy się w miejscowości Rzeszutki, tym razem w rejonie przejazdu kolejowego.
Kolejna w programie była miejscowość Zrecze Małe i okolice zbiorników hodowlanych.
Chmielnik, największą miejscowość w okolicy minęliśmy bez postoju. Kolejny raz pokonaliśmy LHS i wjechaliśmy na drogę w kierunku Pińczowa.
Następna w kolejce była wioska Sędziejowice. Tu wykonaliśmy sporo zdjęć ze względu na dość ciekawą zabudowę. Naszą uwagę zwrócił zarówno górujący nad wioską kościół, remiza OSP oraz drewniana zabudowa.
Po dłuższym plenerze fotograficznym w Sędziejowicach pojechaliśmy do Stawian, miejscowości znanej nam przede wszystkim z udanych zdjęć pociągów na LHS-ie. Tym razem mieliśmy jednak focić autobus.
Następnie udaliśmy się na stację Stawiany Pińczowskie, położone na nieużywanej, przynajmniej w ruchu pasażerskim, linii kolejowej do Buska-Zdroju. Nasz autobus wycofał aż na dawną stacyjną rampę towarową.
Po wizycie w Stawianach Pińczowskich szybko znaleźliśmy się na drodze wojewódzkiej numer 766. Czas nas gonił, więc przez Pińczów przejechaliśmy bez postoju. Trochę szkoda, bo ładna to miejscowość. Na zdjęcia stanęliśmy dopiero w miejscowości Skrzypiów, skąd rozpościerał się widok na całą dolinę Nidy w tym rejonie.
Ostatnim punktem programu była zapomniana przez Boga wioska Wola Chrobeska. Autobus pozował tu conajmniej kilka razy, najpierw wąwozie przed miejscowością, a potem w jej centrum. Spore nasze zainteresowanie wzbudził również słupek z oryginalnym znakiem PKS, stosowanym w naszym kraju jeszcze w latach dziewięćdziesiątych.
Z Woli Chrobeskiej pojechaliśmy już bezpośrednio do Buska-Zdroju, przejeżdżając jeszcze przez miejscowość Gacki oraz rozlewiska Nidy. Impreza zakończyła się w bazie PKS tuż po godzinie 17:00.
Kończąc relację chciałbym podziękować kolegom z Kielc i Radomia za miłą imprezę, dzięki której mogliśmy przejechać się wiekowym Sanosem S415, a także odwiedzić świętokrzyskie wioski, do których pewnie nigdy w inny sposób byśmy nie dotarli.

